Być może sprawa umknęła waszej uwadze, bo nie pisano o niej na pierwszych stronach gazet i portali internetowych. W każdym razie przypominamy, że jeszcze w lutym pojawiła się informacja, że CD Projekt postanowił wycofać licencję, na podstawie której, firma eventowa 5 żywiołów organizowała Szoły Wiedźminów. Nastąpiło wypowiedzenie umowy i właśnie w maju minął trzymiesięczny okres jej trwania.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, bo firmy na całym świecie codziennie podpisują i rozwiązują miliony umów, gdyby nie tło tego wydarzenia. Okazuje się, że zarządowi CD Projektu nie pasował fakt, że żona założyciela agencji jest powiązana z Ordo Iuris.

Szkoła Wiedźminów – a co to?

W największym skrócie Szkoła Wiedźminów była wydarzeniem, w którego trakcie jego uczestnicy spędzali kilka dni, żyjąc jak prawdziwi Wiedźmini. Wcielali się w fantastycznych bohaterów, zgłębiali tajniki alchemii, uczyli się łucznictwa i fechtunku oraz uczyli się jak przetrwać w dziczy. Scenariusze tych wydarzeń powstawały na podstawie gry Wiedźmin, a więc organizatorzy postanowili uzyskać licencję od twórców gry, warszawskiego studia CD Projekt. Okazuje się, że takie wiedźmińskie wypady w nieznane cieszyły się sporą popularnością i wszystko działało bez zgrzytu.

Wiedźmin przegrał z Ordo Iuris

Agencja 5 Żywiołów opublikowała na Facebooku komentarz, w którym sugeruje, że jedyną przyczyną rozwiązania z nią umowy jest fakt, że CD Projekt nie był zadowolony z faktu powiązań żony właściciela z Ordo Iuris. Faktycznie, Anna Wawrzyniak wykonywała dla Ordo Iuris ekspertyzy dotyczące obowiązku szczepień oraz projektu ustawy penalizującej dokonywanie nielegalnej aborcji.

Z kolei CD Projekt nie odnosi się do powyższego komunikatu, a w jego komentarzu dla Eurogamera można odnaleźć jedynie lakoniczną informację o zakończeniu współpracy.

Agencja 5 Żywiołów ogłosiła, że pracuje nad własną wersją Szkoły Wiedźminów, która tym razem nie będzie u nikogo licencjonowana, a jego akcja ma rozgrywać się w autorskim uniwersum.