Reuters ujawnił, że Musk wysłał złowieszcze ostrzeżenie w e-mailu zatytułowanym „wstrzymaj zatrudnianie na całym świecie", skierowanym do kadry kierowniczej Tesli. Pod koniec 2021 roku producent samochodów i jego spółki zależne zatrudniały około 100 000, a więc 10% redukcji zatrudnienia oznaczałaby znaczną liczbę zwolnień.

Przypadkowo, a może nie, e-mail został rozesłany zaledwie dwa dni po tym, kiedy Musk postawił wymaganie, żeby wszyscy pracownicy SpaceX i Tesli spędzili w biurze co najmniej 40 godzin, dodając, że każdy, kto się nie pojawi, prawdopodobnie pożegna się z pracą.

Elon Musk ma "super złe przeczucia" dotyczące gospodarki

Działania Muska, doprowadziły do jednej z jego wielu sprzeczek na Twitterze – najpierw ze Scottem Farquharem, dyrektorem generalnym i współtwórcą Atlassian, a następnie doszło do wymiany obelg ze współtwórcą Dogecoin, Jacksonem Palmerem, który ostatecznie nazwał Muska „przestępcą".

Ostrzeżenie Muska o recesji pojawia się, gdy inflacja w USA osiąga najwyższy od 40 lat poziom, który podniósł koszty życia, spowalniając wydatki konsumentów i sprzedaż, a także podnosząc ceny 8,3% wyżej rok wcześniej. Nakładają się na to sytuacja epidemiologiczna w Chinach, gdzie znowu szaleje Covid, ograniczając produkcję oraz wojna rosyjsko-ukraińska, która nadal zakłóca globalną gospodarkę i sprawia, że ceny gazu gwałtownie rosną.

Przed wspomnianym wyżej mailem, Tesla miała około 5000 ofert pracy na LinkedIn – pracę mogli znaleźć ludzie w różnych dziedzinach — od sprzedawców po inżynierów, w lokalizacjach obejmujących Berlin, Tokio i Paulo Alto.

Musk wcześniej ostrzegał na Twitterze o recesji. Zapytany przez jednego z użytkowników, czy coś jest na rzeczy, odparł:

Tak, ale to właściwie dobra rzecz. Zbyt długo opłacałem głupców. Pewne bankructwa muszą się zdarzyć