Użytkownik Twittera znany pod nazwą OSINTtechnical znalazł post na forach War Thunder, który pokazuje tajne dokumenty wojskowe oraz grafiki ze schematami uzbrojenia przedstawiającego pocisk wystrzeliwany przez chińskie czołgi. Warto zauważyć, że post został usunięty z forów War Thunder, ale wcześniej był wielokrotnie udostępniany w wielu mediach społecznościowych, takich jak Twitter i Reddit.

Schematy chińskich pocisków artyleryjskich na forum gry wideo

Co więcej, chińskojęzyczni gracze przetłumaczyli ujawnione schematy i przedstawili długą listę danych, w tym wymiarów, prędkości, precyzji, możliwości, kalibru broni i nie tylko. Moderatorzy forum postanowili natychmiast zbanować użytkownika, który opublikował przeciek, „ponieważ informacje o tej konkretnej materii są nadal utajnione w Chinach". Co więcej, moderatorzy powiedzieli, że publikowanie jakichkolwiek tajnych informacji na forach War Thunder jest zabronione, a twórcy „nigdy ich nie wykorzystają w swojej pracy".

Nie jest to pierwszy tego typu przypadek i już w lipcu zeszłego roku gracz wdał się w ostrą polemikę na forum gry o przedstawienie w grze brytyjskiego czołgu Challenger 2. Przedstawiając swoje argumenty opublikował nawet instrukcję obsługi czołgu, co nie było najmądrzejszym posunięciem, a sprawę zaangażowało się nawet brytyjskie Ministerstwo Obrony.

Trzy miesiące później doszło do podobnej sytuacji, kiedy gracz wdał się w kłótnię na forach gry o przedstawienie w grze francuskiego czołgu Leclerc. Aby rozstrzygnąć spór, opublikował część podręcznika obsługi czołgu, co skłoniło moderatorów forum do reakcji, gdyż sprawa robiła się coraz poważniejsza. W grę wchodziło bowiem ujawnianie tajnych dokumentów na temat sprzętu wojskowego, od którego zależy życie wielu osób.

Jak widać, entuzjaści militariów są tak bardzo przywiązani do szczegółów w grach, że są nawet skłonni zaryzykować konsekwencje prawne związane z ujawnieniem tajnych dokumentów wojskowych, byle tylko udowodnić swoją rację. Pytanie tylko, skąd w ogóle mają dostęp do tych danych?