O następcy Piotra Fronczewskiego w roli Ambrożego Kleksa mówiło się od bardzo dawna. Walczyło o nią kilku znanych aktorów – Paweł Deląg, Rafał Zawierucha i Maciej Musiałowski. Jednak ostatecznie wyścig wygrał Tomasz Kot i to on zagra główną rolę w nowej odsłonie "Akademii Pana Kleksa". Aktor mający na koncie wiele doskonałych ról w takich filmach jak choćby "Skazany na bluesa", "Bogowie" czy "Zimna wojna", został zaprezentowany na konferencji prasowej, w której czasie ujawniono kilka nowych szczegółów na temat tej produkcji.

Okazuje się, że nowa "Akademia Pana Kleksa" to aż dwa widowiska. Pierwszy film pojawi się w kinach w drugiej połowie 2023 roku, a na druga odsłonę trzeba będzie poczekać kolejne dwa lata.

Tomasz Kot zagra główną rolę w "Akademii Pana Kleksa"

Rola Tomasza Kota i dwa filmy w planie to nie wszystkie nowiny. Reżyser Maciej Kawulski ujawnił, że filmy to tylko jedne ze składników z całego uniwersum, a jego twórcy mają szeroko zakrojone plany. Przede wszystkim nowe przygody Ambrożego Kleksa mają być nie tylko rozrywką, ale przyniosą z sobą walory edukacyjne. Producenci chcą stworzyć programy edukacyjne dotykające ważnych tematów empatii, emocji oraz ekologii. W planie są też działania multimedialne, obejmujące między innymi tokeny NFT oraz aplikację rozszerzonej rzeczywistości.

Prawdziwą rewolucją ma być jednak feminizacja Akademii. Twórcy filmu zrywają z tradycją, zgodnie z którą słuchaczami mogli być jedynie chłopcy. Przykładem tego podejścia ma być rola Ady Niezgódki (Antonina Litwiniak), która zastąpi Adasia Niezgódkę.

Film z lat 80. był dużym wydarzeniem. Przewinęła się w nim plejada gwiazd polskiego kina. A ścieżkę dźwiękową wzbogacił utwór zespołu TSA. Zobaczymy czy twórcom nowej wersji uda się powtórzyć ten sukces.