Fani gier wideo od zawsze fantazjowali na temat bohaterek swoich ulubionych produkcji, a producenci seks lalek coraz częściej pomagają im w spełnianiu tych marzeń - wystarczy tylko spojrzeć na ofertę marki Game Lady Doll, w której znajdziemy bohaterki różnych odsłon serii Final Fantasy, Ellie z The Last of Us: Part 2 czy Mama i Lockne z Death Stranding. Teraz do tego grona dołącza zaś Ciri z Wiedźmina 3: Dziki Gon, czyli popularnej gry wideo inspirowanej serią książek Andrzeja Sapkowskiego.

Wiedźmin 3 - książki, gry, serial Netflixa i… seks lalka 

Każda kolejna zapowiedź Game Lady Doll wywołuje ogromne zainteresowanie fanów, którzy zastanawiają się, po jaką bohaterkę firma sięgnie tym razem. I nie inaczej było tym razem, chociaż jak się okazuje tym razem producent mocno zaskoczył fanów, bo choć niedawno doczekaliśmy się zapowiedzi nowej części Wiedźmina, a na Netflixie triumfy święcą seriale ze świata Geralta z Rivii, to imię Ciri nie pojawiało się wśród oczekiwań i plotek.

Jeśli chodzi o samo wykonanie, to nie da się ukryć, że ktoś odrobił lekcje - lalka wygląda dokładnie jak Ciri z trzeciej części Wiedźmina, ma swój charakterystyczny makijaż i bliznę na policzku, więc nie ma wątpliwości, na kogo patrzymy. Co więcej, producent jak zawsze chwali się najwyższą jakością wykonania i hiperrealizmem - jego lalki wykonane są z bezpiecznego silikonu klasy medycznej, co gwarantuje im wytrzymałość, miękkość i teksturę ludzkiej skóry, a także wiernie oddają jej detale - teksturę, naczynia krwionośne itp. Za taką przyjemność trzeba jednak słono zapłacić, bo silikonowa Ciri kosztuje blisko… 12 tys. złotych.

A co z prawami autorskimi? No cóż, raczej nie należy się spodziewać, że producent zgłosił się do CD Projekt RED, by uzyskać licencję… szczególnie że Chiny to wciąż Dziki Zachód w temacie własności intelektualnej, o czym przekonała się niedawno izraelska modelka i weteranka Yael Cohen Aris. Kobieta dowiedziała się od swoich fanów w mediach społecznościowych, że jedna z chińskich firm stworzyła bez pozwolenia lalkę inspirowaną jej osobą - obecnie walczy o swoje prawa w sądzie, ale jak podkreślają prawnicy, próby egzekwowania w Chinach czegokolwiek z tytułu praw autorskich są raczej z góry skazane na porażkę.