Według nowego raportu górnicy Ethereum wydali około 15 miliardów dolarów na GPU w ciągu ostatnich 1,5 roku. Ta liczba nie obejmuje kosztu procesorów, płyt głównych, zasilaczy i innych komponentów niezbędnych do działania platformy górniczej. Dane pochodzą od Bitpro Consulting, firmy specjalizującej się w zakupie i odnawianiu sprzętu do kopania kryptowalut.

Pod koniec 2020 r. wiele kryptowalut odnotowało drastyczny wzrost cen, co doprowadziło do tego, że miliony ludzi kupowały karty graficzne w handlu detalicznym, aby wydobywać Ethereum w celu szybkiego zarobienia pieniędzy. W tym samym czasie AMD i Nvidia wprowadziły na rynek nową generację procesorów graficznych, które cechowały się ogromną poprawą wydajności w porównaniu z ich poprzednikami, co sprawiło, że wielu górników i graczy chciało dokonać aktualizacji.

Popyt znacznie przewyższył podaż i spowodował gwałtowny wzrost cen, a skalperzy tylko pogarszali sprawę. Według Jon Peddie Research średnia cena kart graficznych wzrosła z nieco ponad 400 USD w 2019 roku do prawie 800 USD w zeszłym roku.

Ludzie, którzy wcześnie zajęli się wydobyciem, czerpali ogromne zyski ze swoich inwestycji. Jednak wartość Ethereum spadła o ponad 80 procent od szczytu w zeszłym roku, pozostawiając wiele osób w sytuacji nie do pozazdroszczenia, gdyż niemal pewne jest, że nie uda się im nawet odzyskać zainwestowanych pieniędzy, nie mówiąc już o zysku. Bloomberg podaje jako przykład człowieka, który do tej pory zarobił tylko 5 000 USD na kryptowalutach, ale zainwestował w sprzęt ponad 30 000 USD.

Po przejściu Ethereum na model proof-of-stake, górnicy GPU nie będą już mogli kopać kryptowaluty. Deweloperzy twierdzą, że ruch ten nastąpi w sierpniu, choć może się to ponownie opóźnić.