Aparat, smartwatch, telefon… o zapakowaniu tych urządzeń pamięta większość podróżnych, ale to tylko kropla w morzu naszych urlopowych potrzeb, szczególnie jeśli planujemy w czasie wakacji coś więcej, niż tylko leżenie przy hotelowym basenie. Co warto zawsze mieć w bagażu? Naszym zdaniem te gadżety podróżne to must have:

Adapter podróżny

Docieracie na miejsce podróży i pierwsze, co macie ochotę zrobić, to naładować mocno nadwyrężoną baterię smartfona, a tu… przykra niespodzianka, bo gniazdko wygląda zupełnie inaczej niż w naszym kraju. Brzmi znajomo? W takim razie powinniście zaopatrzyć się w adapter podróżny, dzięki któremu będziecie w stanie naładować smartfon, tablet, aparat czy laptop niezależnie od miejsca wakacji. Tego typu urządzenia to modułowe konstrukcje, oferujące wbudowany zestaw wtyków dopasowanych do różnych gniazdek sieciowych, które pozwalają korzystać z naszych ładowarek w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Chinach, Japonii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, we Włoszech, na Cyprze i w ponad 150 innych krajach świata. Co więcej, część posiada również dodatkowe gniazda USB, dzięki którym możemy oszczędzać czas, ładując kilka urządzeń jednocześnie (nie musimy nawet zabierać ładowarek, wystarczą kable USB) oraz wymienne bezpieczniki, chroniące nasze urządzenia przed przepięciami.. Cena: ok. 100 PLN.

Adapter podróżnyAdapter podróżny GreenCell

Gimbal

Chociaż mówi się, że najlepszymi pamiątkami z wakacji są wspomnienia, to nie oszukujmy się… większość z nas lubi je wspomagać zdjęciami albo nagraniami wideo, szczególnie że tymi już w czasie podróży możemy podzielić się z najbliższymi. A że w naszym smartfonach drzemie coraz większy potencjał, mamy możliwość wykonania nimi naprawdę wysokiej jakości fotografii i filmów, szczególnie jeśli skorzystamy z tzw. gimbali. O czym mowa? O stabilizatorach elektronicznych, czyli uchwytach wyposażonych w mocowanie na telefon, żyroskop, silniczki elektryczne oraz szereg czujników, dzięki którym zdjęcia są zawsze ostre, a filmy wolne są od irytujących drgań i wstrząsów. Jeśli więc lubicie uwieczniać krajobrazy podczas spacerów po górach, nagrywać pamiątkowe filmy wycieczek w nowe miejsca, myślicie o dzieleniu się w sieci vlogami albo po prostu cenicie sobie wysoką jakość fotografii i nagrań, to gimbal powinien być pozycją obowiązkową w waszym bagażu. Cena: od 200 PLN

Gimbal, czyli nigdy więcej rozmazanych zdjęć i filmówGimbal, czyli nigdy więcej rozmazanych zdjęć i filmów pixabay.com

Mobilny router WiFi

Co prawda praktycznie każdy nowoczesny telefon komórkowy można zmienić w mobilny hotspot, bez ponoszenia jakichkolwiek dodatkowych kosztów, ale to rozwiązanie nie zawsze się sprawdza, ponieważ w pewnym stopniu uziemia smartfon, który pełni taką rolę. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem na mobilny internet dla całej rodziny czy grupy znajomych jest mobilny router korzystający z łączności komórkowej. Z racji tego, że w zasięgu sieci LTE znajdują się już niemal wszyscy mieszkańcy naszego kraju, a zagranicą przeważnie wygląda to podobnie, a przynajmniej tak twierdzą operatorzy, tego typu router może być wybawieniem, szczególnie w obliczu coraz wyższych prędkości łączności komórkowej i możliwości wykupienia pakietu bez limitu danych. Wystarczy więc przed wyjazdem zaopatrzyć się w kartę SIM ze stosownym pakietem internetowym albo kupić taką lokalnie podczas podróży zagranicznych, by nie męczyć się z fatalnie działającym hotelowym WiFi - czy oni robią to specjalnie, czy tylko ja mam zawsze takie szczęście? :) Cena: ok. 200 PLN

Mobilny router, czyli sieć WiFi na żądanieMobilny router, czyli sieć WiFi na żądanie tp-link

Głośnik Bluetooth

Głośnik Bluetooth to kolejny obowiązkowy element urlopowego bagażu, a przynajmniej dla miłośników muzyki, którzy nie lubią rozstawać się z ulubionymi rytmami. Oczywiście zawsze można założyć słuchawki, ale kiedy w grę wchodzi wyjazd z rodziną czy grupą znajomych, to opcja ta nie wchodzi w grę. Współczesne mobilne głośniki bezprzewodowe zapewniają naprawdę dobrej jakości dźwięk i potrafią godzinami działać bez potrzeby ładowania, więc są bardzo praktyczne w użytkowaniu. Do tego ich ceny w ostatnim czasie mocno spadły i nie trzeba już wcale płacić kilkaset złotych za popularne logo JBL, bo przyzwoite modele kupimy już od ok. 150 zł. Tego typu głośniki są więc idealnymi urządzeniami towarzyszącymi, które mogą umilić piknik, wypad nad jezioro/morze czy inny dowolny odpoczynek na świeżym powietrzu. Pamiętajmy jednak, że zanim zorganizujemy małą imprezę na świeżym powietrzu, warto najpierw upewnić się, czy nie przeszkadza to innym osobom. Cena: od 150 PLN

Ulubiona muzyka na plenerowej imprezceUlubiona muzyka na plenerowej imprezce pexels.com

Przenośny ekspres do kawy

A skoro już jesteśmy przy uzależnieniach, to kawosze zdecydowanie powinni zainteresować się… przenośnym ciśnieniowym ekspresem do kawy, dzięki któremu niezależnie od okoliczności będziemy w stanie delektować się ulubioną małą czarną. Tak, są takie urządzenia i zajmują tak mało miejsca, że zmieszczą się nawet w małym plecaku czy torebce, a do tego nie potrzebują zasilania. Jak to możliwe? Przenośne ekspresy przypominają wyglądem małe termosy, ale dzięki wbudowanej pompce pozwalają osiągnąć ciśnienie kilkunastu barów, czyli porównywalne z tradycyjnymi ekspresami do kawy. Wystarczy napełnić jeden z pojemników zmieloną kawą i ją ubić, a drugi gorącą wodą, a następnie kilkakrotnie nacisnąć pompkę, żeby cieszyć się świeżo zaparzoną kawą. Co prawda taki mały ekspres samodzielnie nie zrobi nam cappuccino czy latte, a do tego swoje kosztuje, ale jeśli często wyjeżdżamy na łono natury i nie wyobrażamy sobie życia bez kawy, to jest rozwiązaniem idealnym. Cena: ok. 350 PLN.

Zawsze jest dobra pora na małą czarnąZawsze jest dobra pora na małą czarną Wacaco Nanopresso

Powerbank ładowany solarnie

W przypadku dłuższych wypadów warto też zabezpieczyć się na wypadek rozładowania baterii w telefonie i innych gadżetach, szczególnie jeśli wybieramy się na spacer po górach lub rejonach, które nie są nam do końca znane. A nie ma chyba lepszej opcji niż pojemny powerbank, dzięki któremu możemy znacząco ograniczyć konieczność korzystania z gniazdek elektrycznych - stawiając na model solarny, stajemy się zaś praktycznie od nich niezależni, bo urządzenie będzie ładowało się samodzielnie energią słoneczną i będzie zawsze gotowe do podratowania nią innych sprzętów. Co ciekawe, chociaż brzmi to jak zaawansowana technologia, która musi kosztować miliony monet, to w rzeczywistości jest ona w zasięgu większości użytkowników, bo tego typu powerbanki powoli stają się standardem. Cena: ok. 100 PLN.

Solarny powerbank naładuje się sam, wystarczy mu trochę słońcaSolarny powerbank naładuje się sam, wystarczy mu trochę słońca Xtorm

Filtr do wody

Odpowiednie nawodnienie to sprawa kluczowa, ale większość turystów nie lubi dźwigać dodatkowych kilogramów w postaci butelek z wodą, co prowadzi do wielu nieprzyjemnych i potencjalnie niebezpiecznych sytuacji. Bez wody podczas letnich wycieczek można się błyskawicznie odwodnić, a picie wody z niepewnych źródeł może prowadzić do zatruć pokarmowych i poważniejszych chorób. Tymczasem rozwiązanie jest bardzo proste, a mowa o filtrach do wody - nie chodzi jednak o butelki filtrujące dostępne w każdym markecie, ale rewolucyjny filtr do wody w formie słomki, tj. Lifestraw Personal. To wielokrotnie nagradzane rozwiązanie szwajcarskiej firmy, które jest w stanie zamienić każde źródło wody w wodę zdatną do picia - wystarczy je zanurzyć i się napić. Ten ważący dosłownie 57 gramów filtr usuwa zanieczyszczenia mechaniczne i biologiczne o średnicy większej niż 0.2 µm, jak bakterie, pasożyty, pierwotniaki, wirusy, zanieczyszczenia drobnocząsteczkowe czy mikroplastik. Co warto podkreślić, był już wielokrotnie testowany na miejscach katastrof humanitarnych i naturalnych, a teraz dostępny jest dosłownie dla każdego. Cena: 100 PLN. 

Z LifeStraw każda woda to woda zdatna do piciaZ LifeStraw każda woda to woda zdatna do picia LifeStraw

Trackery

Chociaż małe lokalizatory przyczepiamy najczęściej do przedmiotów, które regularnie gubimy gdzieś w domu, jak kluczyki do samochodu, klucze do drzwi czy portfel, to mogą okazać się niezastąpione również w innych zastosowaniach. Możemy schować je w walizce czy plecaku, zwiększając szanse na ich odzyskanie w przypadku kradzieży, a nawet wyposażyć w nie zwierzęta czy dzieci, zyskując możliwość śledzenia miejsca ich pobytu, a tym samym zwiększając bezpieczeństwo. Dzięki temu na wakacjach będziemy znacznie spokojniejsi i szybko znajdziemy pociechy, gdyby te za bardzo się od nas oddaliły - wystarczy włączyć aplikację mobilną, żeby zobaczyć położenie trackera na mapie, a mamy też możliwość aktywacji sygnału dźwiękowego, ułatwiającego znalezienie, co jednocześnie może zadziałać odstraszająco. Jaki model lokalizatora wybrać? W tym wypadku warto zdecydować się na jeden z dwóch najpopularniejszych trackerów, tj. od Apple lub Samsunga, które po włączeniu trybu zgubienia posiadają ciekawą opcję wykrywania przez znajdujące się w pobliżu urządzenia, co znacznie zwiększa ich możliwości. Cena: od 100 PLN.

Zgubiona walizka? Z lokalizatorem nigdy więcejZgubiona walizka? Z lokalizatorem nigdy więcej Samsung Galaxy SmartTag

Waga bagażowa

Na koniec coś, o czym większość turystów notorycznie zapomina - mały gadżet, który potrafi zaoszczędzić sporo nerwów i pieniędzy na koniec urlopu, a mowa o wadze bagażowej. Bo o ile w domu często mamy do dyspozycji klasyczną wagę, ewentualnie wagę kuchenną, więc łatwo możemy kontrolować wagę bagażu, tak podczas powrotu z wakacji jest z tym większy problem. A że nasze walizki są wtedy wypełnione pamiątkami, to bardzo łatwo przekroczyć dopuszczalny podczas lotu limit bagażu - wtedy pozostają nam dwie możliwości, zostawić część rzeczy na lotnisku albo zapłacić za każdy dodatkowy kilogram… najczęściej mały majątek. Tymczasem wystarczy kilkadziesiąt złotych, żeby raz na zawsze uniknąć tych nerwowych sytuacji. Cena: ok. 35 PLN.        

Waga turystyczna zadba o to, by walizka zawsze mieściła się w limicieWaga turystyczna zadba o to, by walizka zawsze mieściła się w limicie GÖTZE & JENSEN