Władze starają się wykorzystać różne dane zebrane na temat obywateli chińskich do tworzenia profili, na podstawie których zautomatyzowany system mógłby przewidywać potencjalnych dysydentów lub przestępców. Zanim będą mieli szansę wcielić w życie swój plan.

Nie jest tajemnicą, że Chiny budują zupełnie inny internet niż świat zachodni. Jest on czasami określany mianem „gospodarka nadzoru". Chiński rząd dąży do kontrolowania aktywności swoich obywateli w sieci do tego stopnia, że analizowane są transmisje na żywo, rejestruje lokalizację użytkowników mediów społecznościowych, ogranicza czas, jaki dzieci mogą spędzać grach online, buduje system kredytów społecznościowych i ma bezpośredni dostęp do danych użytkownika przechowywanych na prywatnych serwerach w chmurze.

System przewidzi przestępstwo, zanim się wydarzy

W ciągu ostatnich kilku lat Chiny zainwestowały wiele środków w monitorowanie swoich obywateli i turystów, nie mówiąc już o monitorowaniu emocji mniejszości ze zdominowanego przez muzułmanów regionu Xinjiang. Rozpoznawanie twarzy jest jedną z ulubionych technologii chińskiego rządu i szacuje się, że ponad połowa działających na świecie kamer monitoringu jest zainstalowana w tym kraju.

Chińskie firmy technologiczne od lat próbują kształtować globalne standardy nadzoru. I z roku na rok, jest coraz gorzej. Raport New York Times sugeruje, że Chiny chcą wykorzystać ogromne ilości danych, które gromadzą od lat, do stworzenia systemu nadzoru, który jest niepokojąco podobny do tego, co przedstawiono w filmie „Raport mniejszości" z 2002 roku.

Nowy system ma przeczesywać zgromadzone dane na temat codziennych czynności obywateli oraz wykrywanie wzorców i odchyleń, które mogą przewidzieć prawdopodobieństwo wystąpienia przestępstw oporu przeciw władzom lub protestów. Ujawnione dokumenty dowodzą, że ten zautomatyzowany dozór zbuduje profile obejmujące płeć, rasę, dane biometryczne, rejestry karne, choroby psychiczne i inne.

Gdy wiele osób uznanych za jednostki wysokiego ryzyka zgromadzi się w tym samym miejscu, do pobliskich jednostek policji zostanie wysłany automatyczny alert.

Na razie Chiny wciąż szukają ofert od firm, które chcą dostarczyć technologię potrzebną do zbudowania tego zaawansowanego systemu nadzoru. W międzyczasie chińska policja podobno zbudowała bazę danych zawierającą ponad 2,5 miliarda obrazów twarzy, a firma Megvii, skonstruowała oprogramowanie, które może łączyć daną osobę ze wszystkimi kontami cyfrowymi, z których korzysta, aby uzyskać dostęp do usług online i śledzić jej ruchy i codzienne czynności.