Historia prób postawienia R. Kelly’ego przed wymiarem sprawiedliwości jest dość długa. Dwadzieścia lat temu został on oskarżony o wykorzystywanie seksualne i gwałty na nieletnich dziewczynkach. Kolejnym zarzutem była produkcja i dystrybucja dziecięcej pornografii.

Jednak po sześciu latach procesów i mimo wielu dowodów sąd nie zdecydował się, żeby wsadzić muzyka do więzienia. W 2008 roku został oczyszczony z zarzutów, co spotkało się z ogromną krytyka mediów.

R. Kelly dostał wyrok 30 lat więzienia

O domniemanych przestępczych dokonaniach muzyka informował ponownie w 2017 roku serwis Buzzfeed, który oskarżył go o uwięzienie sześciu kobiet, które miały być wykorzystywane seksualnie jeszcze jako nieletnie i nękane psychicznie.

Następnie w 2019 roku pojawiły się oskarżenia o przestępstwa seksualne i ostatecznie R.Kelly został aresztowany z zarzutami przestępczości zorganizowanej, sciągania haraczy, handlu ludźmi i szeregu przestępstw seksualnych. W zeszłym roku do obszernej listy zarzutów dołączono jeszcze podejrzenie o relacje seksualne z nieletnimi chłopcami, które miały mieć miejsce w 2006 roku.

Świadkowie zeznający w procesie pozostawili ponury obraz poczynań gwiazdora, który uczynił z przetrzymywanych dziewczyn niewolnice i wykorzystywał je seksualnie. Wśród ofiar R. Kelly’ego była także gwiazda muzyki, Aaliyah, którą Kelly nielegalnie poślubił, kiedy miała 15 lat.

Sąd najwyraźniej otrzymał tak przekonujący materiał dowodowy, że nie miał najmniejszych skrupułów, żeby wymierzyć artyście karę 30 lat odsiadki. To o pięć lat więcej niż domagał się prokurator i 20 lat więcej niż błagała obrona.