Rynek kryptowalut nie wykazuje żadnych oznak poprawy, z wyjątkiem tymczasowego wzrostu w weekend. To bardzo zła wiadomość dla inwestorów, firm kryptograficznych i Korei Północnej, ale dobra wiadomość dla tych, którzy chcą kupić używaną kartę graficzną.

Bloomberg szacuje, że ponad jedna trzecia rynku konsumenckich kart graficznych może zniknąć, gdy kryptokopacze uznają, że ich hobby zarabiania pieniędzy nie jest już tego warte. Publikacja szacuje, że 35% konsumenckich kart graficznych zostało kupionych przez górników w okresie poprzedzającym boom na kryptowaluty pod koniec zeszłego roku, kiedy Bitcoin osiągnął wysokość 68 000 USD. Teraz widać odwrotny trend, bo farmy są wyprzedawane, żeby odzyskać, chociaż część zainwestowanych pieniędzy. Niektóre z nich kosztują mniej niż połowę ceny swojej pierwotnej ceny. Jeszcze kilka miesięcy temu można było o tym jedynie pomarzyć.

Ceny używanych kart graficznych lecą w dół

RTX 3090 Ti, który w kwietniu kosztował średnio 2000 USD na eBayu, można teraz znaleźć za 1650 USD, podczas gdy RTX 3080 10 GB spadł z 1000 USD do 770 USD w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

Przy zakupie używanej karty graficznej, która była używana 24/7 do celów wydobywczych często pojawiają się obawy. I chociaż te obawy mogą być uzasadnione, bo pracowały pod ogromnym obciążeniem, to okazuje się, że nie zaszkodziło im to tak bardzo, jak można sądzić.

Od dawna czytam rozmaite ostrzeżenia, żeby nie kupować na serwisach aukcyjnych starszych, używanych kart graficznych, które były używane do wydobywania. Celuje w tym głównie eBay, na którym roi się od takich ofert, ale na innych też się takowe pojawiają. Zazwyczaj są dostępne w przyzwoitej cenie. W sieci pokutuje pogląd, że ich ciągłe użytkowanie w kopalniach kryptowalut powoduje zużycie, które wpływa na wydajność gier. Owszem! Kopanie kryptowalut wpływa na spadek wydajności kart graficznych. Zobaczcie jak bardzo. Jednak to wcale nie znaczy, że nie warto ich kupować.

Na jednym z kanałów YouTube pojawił się film, prezentujący test porównawczy karty graficznej RTX 2080 Ti, która wydobywała przez 18 miesięcy. Kopanie kryptowalut wpływa na spadek wydajności kart graficznych. Zobaczcie jak bardzo.

 

Testing Games porównał wydajność 4K kilku tytułów, zestawiając zupełnie nową kartę i taką, która wydobywała przez około 18 miesięcy. Długotrwałe obciążenie i ciągła praca zdecydowanie wpływa na wydajność w grach. Nowsza karta była lepsza, oferując około 10 procent więcej FPS w grach takich jak Cyberpunk 2077, Battlefield V i Assassin's Creed Valhalla. Jedynym wyjątkiem była Forza Horizon 4, gdzie różnica była nieco większa.

Jak widać na filmie, głównym powodem różnicy w wydajności jest to, że karta górnicza działa z niższą częstotliwością zegara i z wyższymi temperaturami. Starszy RTX 2080 Ti jest często od 15 do 20 °C cieplejszy niż nowa wersja.

To wcale nie oznacza, że powinniśmy unikać kart byłych kopaczy, jak jakiejś plagi. Wydajność wolniejszego RTX 2080 Ti można poprawić, wymieniając podkładki termiczne i nakładając nową warstwę pasty termicznej, która może wyschnąć po okresach dłuższego użytkowania. Powinno to obniżyć temperaturę i zwiększyć liczbę klatek na sekundę.

Użytkownicy, którzy mogą nie być pewni swoich umiejętności w majsterkowaniu, powinni spróbować usunąć kurz i wyczyścić elementy karty. Gromadzący się kurz i zanieczyszczenia mogą również wpływać na spadek wydajności chłodzenia.

Wniosek? Zakup karty, która kopała waluty, nie jest złym pomysłem, pod warunkiem, że zechcecie wykonać odrobinę pracy przy jej konserwacji i doprowadzenia do dobrego stanu technicznego. Myślę, że podobne objawy będzie miała karta graficzna, zainstalowana w komputerze maniakalnego gracza, spędzającego kilka czy nawet więcej godzin dziennie na ogrywaniu nowych produkcji.