Wypadek, jaki miał miejsce w trakcie niedzielnego Grand Prix Wielkiej Brytanii, wyglądał tragicznie i z pewnością wiele osób zakładało, że młody kierowca z Chin mógł przypłacić go życiem.

Jednak okazało się, że obowiązkowa technologia halo (aureola), wprowadzona kilka lat temu do F1, sprawiła, że nie tylko przeżył ten wypadek, ale w zasadzie nie odniósł też poważniejszych obrażeń. W wielu podobnych wypadkach przed jej pojawieniem się kierowcy odnosili bardzo poważne rany albo tracili życie.

Halo ratuje życie kierowcy Formuły 1

System wydaje się prosty, ale w prostocie siła. I mimo początkowej niechęci w końcu stał się obowiązkiem. Z drugiej strony jest bardzo krytykowany przez wielu kibiców za oszpecanie bolidów. Jednak tam, gdzie w grę wchodzi zdrowie i życie zawodników, tego typu dyskusje w ogóle nie powinny mieć miejsca.

Ujmując sprawę w największym skrócie, halo jest to system ochrony kierowcy wykorzystywany w wyścigach samochodów, który składa się z zakrzywionego tytanowego pałąka umieszczonego nad głową kierowcy w celu jej ochrony. Stał się obowiązkowy od 2018 roku w seriach wyścigowych: Formuła 1, Formuła 2, Formuła 3 oraz w Formule e.

W porządku, wszystko jasne. Halo mnie dzisiaj uratowało – napisał w niedzielę Zhou i wrzucił swoje selfie

Zhou był jednym z kilku kierowców biorących udział w wypadku na pierwszym zakręcie, w którym jego Alfa Romeo przewróciło się do góry podwoziem i przeleciało przez tor, szorując po asfalcie kokpitem kierowcy, a następnie z wielkim impetem uderzyło w ogrodzenie.

Samochód Zhou zaklinował się pomiędzy barierą z opon a ogrodzeniem chroniącym widzów. Miejsce, gdzie zablokował się samochód, sprawiło, że wydobycie kierowcy zajęło sporo czasu.

George Russell z Mercedesa, który nawiązał kontakt z Zhou podczas kolizji, natychmiast zatrzymał swój bolid, wyskoczył z niego i pobiegł sprawdzić co z Zhou.

Nowicjusz, który jest pierwszym chińskim kierowcą w F1, został wydobyty z pojazdu i po wstępnych oględzinach przetransportowany do szpitala. Po oględzinach i serii badań okazało się, że nie odniósł żadnych poważnych obrażeń.

Halo, które zostało zaprojektowane przez Mercedes-Benz Motorsports i jest obecnie rozwijane przez FIA, uratowało życie chińskiemu kierowcy, tak jak wcześniej ocaliło kilku innych.