Z powiadomień zamieszczonych w niemieckiej i austriackiej wersji serwisu PlayStation wynika, że Sony usuwa ze swoich serwerów setki tytułów, więc nawet ci, którzy kupili filmy i seriale, nie będą już mieli do nich dostępu. 31 sierpnia austriaccy klienci tracą 137 tytułów, a Niemcy aż 317.

Sony stwierdziło, że musi usunąć treści „z powodu zmieniających się umów licencyjnych z ich dostawcami". Mówiąc konkretnie, wszystko, co jest dystrybuowane przez Studio Canal, znika.

Sony kasuje kupione filmy i seriale

Serwisy streamingowe z filmami i serialami, takie jak choćby Netflix czy HBO Max, często usuwają treści z różnych powodów — od problemów licencyjnych po przygotowywanie miejsca na nowsze produkcje. Jednak w tym wypadku sytuacja wygląda całkowicie inaczej. Abonenci tych usług akceptują takie rozwiązanie, godząc się na wnoszenie comiesięcznej opłaty za dostęp do znajdującej się na danym serwisie biblioteki. Nie kupili konkretnych filmów czy seriali, a jedynie możliwość ich oglądania, dopóki są dostępne.

W przypadku Sony użytkownicy kupili treści w formie cyfrowej ze świadomością, że mogą je oglądać w dowolnym momencie, stając się ich „właścicielami" – niemal tak, jakby mieli je na płycie. Okazuje się jednak, że decyduje prawo „Nie twój dysk, nie twoje pliki!"

Sony nie wspomina, czy dokona zwrotu pieniędzy za kasowane z bibliotek użytkowników filmy i seriale. Jeśli tak się nie stanie, prawdopodobnie podniesie się wielka wrzawa niezadowolonych klientów.

Niemal pewne jest natomiast to, że nie mają najmniejszych szans w konfrontacji z Sony, gdyż umowa serwisowa Sony prawdopodobnie zabezpiecza ją przed działaniami prawnymi w takich przypadkach. Byłoby niezwykłe, gdyby prawnicy jednego z najważniejszych graczy w branży rozrywkowej przeoczyli taką ewentualność.