Nintendo uznało, że nie ma sensu budować sukcesu od zera i postawiło na pewniaka. Nabyło japońską firmę produkcyjną Dynamo Pictures, która w najbliższym czasie zostanie przemianowana na Nintendo Pictures i będzie pełniła funkcję wewnętrznego studia produkującego filmy.

Celem nowej spółki zależnej jest tworzenie treści wizualnych na bazie gier wyprodukowanych przez Nintendo oraz współpracę z zewnętrznymi firmami. Dynamo Pictures współpracowało wcześniej z Nintendo przy okazji "Metroid: Other M", ale ma też udział w serialach anime, takich jak choćby "Evangelion: 2.0".

Nintendo wkracza na rynek filmowy

Nintendo cały czas jest w trakcie prac nad filmem Super Mario Bros., z udziałem Chrisa Pratta, ale jego premiera została niedawno przesunięta na kwiecień 2023 roku. Z kolei filmowa wersja Pokemonów, w postaci "Detektywa Pikachu" poradziła sobie na tyle dobrze, że trwają prace nad kontynuacją. Jednak Nintendo najwyraźniej potrzebuje dużej kinowej premiery i to najlepiej zakończonej sukcesem. Warto przypomnieć, że poprzedni duży film kinowy trafił na ekrany w 1993 roku i był to Super Mario Bros. z udziałem Boba Hoskinsa.

Filmy i seriale oparte na popularnych markach gier są obecnie popularnym trendem, a widowiska takie jak "Sonic" oparte na popularnej postaci Segi odniosły imponujący sukces. Sony niedawno wypuściło film "Uncharted", a HBO produkuje serial telewizyjny oparty na "The Last of Us" z Pedro Pascalem w roli głównej.

Dzięki ostatniej transakcji Nintendo może być gotowe na przeniesienie większej ilości treści na małe i duże ekrany, co jest (miejmy nadzieję) dobrą wiadomością dla fanów jego gier.