Saga związana z próbą zakupu Twittera przez Elona Muska wciąż trwa, ale teraz przeniosła się już na salę sądową. Musk i jego zespół twierdzą, że Twitter nie dostarczył odpowiednich informacji na temat faktycznej ilości botów i fałszywych kont działających na tym serwisie społecznościowym. Argumentują oni także, że analiza takich danych jest skomplikowana, a więc wymaga sporo czasu. Zdaniem prawników Muska, jest istotne naruszenie umowy i powód do porzucenia pomysłu zakupu.

Jak można się było spodziewać, odpowiedzią Twittera na wycofanie się Muska było wszczęcie procesu sądowego, który ma zmusić najbogatszego człowieka na świecie do sfinalizowania zakupu. Jednym z pierwszych próśb Twittera było przyspieszenie procesu ze względu na szkody wyrządzone firmie przez rozciąganie sprawy w czasie.

Twitter wygrywa pierwszą rundę w walce z Elonem Muskiem

Sędzia Kathaleen McCormick z Delaware Court of Chancery przychyliła się do prośby Twittera i wyznaczyła datę rozprawy na październik, podczas gdy prawnicy Muska chcieli, żeby rozpoczęła się ona najszybciej w lutym przyszłego roku. Sędzia zarządziła również pięciodniowy proces wstępny. To wciąż nie jest dokładnie to, czego oczekiwał Twitter, gdyż nalegał na skrócenie procedury do czterech dni, ale nadal może uznawać postanowienie sądu za wygraną.

Prawnicy Muska twierdzą, że przyspieszony proces pozwoli Twitterowi ukryć prawdę o tym, jaki procent kont platformy to fałszywki. Serwis twierdzi, że jest to 5%, ale Musk uważa, że może to być 20% lub nawet więcej.

Andrew Rossman, prawnik Muska, powiedział Reutersowi, że:

Kiedy Musk zaczął zadawać pytania, odpowiedzi, które otrzymał, były alarmujące

Dodał również, że analiza ogromnych ilości danych potrzebnych do odpowiedzi na zapytania Muska dotyczące kont botów zajmie miesiące.

Opowiadając się po stronie Twittera, sędzia ostrzegła, że „atmosfera niepewności" wokół Twittera powiększy się w oczekiwaniu na rozpoczęcie procesu.

W rzeczywistości opóźnienie grozi nieodwracalną szkodą sprzedającym – powiedziała McCormick

Twitter oświadczył, że jest „zadowolony, że sąd zgodził się przyspieszyć ten proces". Zespół prawników Muska nie zareagował jeszcze na orzeczenie.

Twitter chce, aby Musk, który jest właścicielem 9,2% firmy, sfinalizował przejęcie przy pierwotnej ofercie 54,20 USD za akcję, znacznie powyżej obecnej wartości około 40 dolarów.