Chyba każdy z nas przeżył kiedyś podróż, o której z różnych powodów chciałby jak najszybciej zapomnieć, i istnieje duże prawdopodobieństwo, że przynajmniej w części przypadków chodziło o współpasażerów. Turyści udający się na upragnione wakacje są często tak podekscytowani urlopem, że zapominają o tym, że w środkach transportu nie są sami. Czego unikać, żeby nie zostać takim współpasażerem z koszmaru?

Ostrożnie z alkoholem

Chociaż nikt nie będzie miał do nas pretensji o kieliszek wina czy mały drink, dzięki którym pozbędziemy się choćby odrobiny stresu podczas podróży, to alkohol na pokładzie jest sprawą bardzo ryzykowną. Po pierwsze, jest ekstremalnie odwadniający, co w połączeniu z niską wilgotnością w samolocie może skończyć się bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami. Co więcej, za sprawą rozrzedzonego powietrza alkohol działa na nas szybciej i mocniej, w związku z czym łatwo przesadzić z jego ilością, nawet jeśli tego nie planowaliśmy. A stąd już prosta droga do zachowywania się zbyt głośno, przeszkadzania innym pasażerom czy kiepskiego samopoczucia, a przygody z toaletą na pokładzie na pewno nie będą należały do najprzyjemniejszych. Warto więc zapamiętać, że jeden kieliszek wina czy drink na pokładzie to jak dwa w normalnych warunkach i na tym poprzestać.  

Uwaga - drinki w samolocie działają mocniej i szybciej!Uwaga - drinki w samolocie działają mocniej i szybciej! pixabay.com

Zajmowanie cudzej przestrzeni

Nie oszukujmy się, latanie klasą ekonomiczną nie należy do najprzyjemniejszych doświadczeń i w dużej mierze wynika to z mocno ograniczonego miejsca. Standardy w samolotach nie zmieniły się od lat, a my jesteśmy coraz wyżsi, w związku z czym jednym z podstawowych problemów jest zbyt mała ilość miejsca na nogi. Wysokie osoby dobrze wiedzą, o czym mówię, bo z pewnością przerabiały już wszystkie możliwe pozycje, byle tylko przetrwać lot. Warto jednak pamiętać, że niedopuszczalne jest zajmowanie przestrzeni zarezerwowanej dla innych osób - tak, chodzi o wciskanie nóg pod siedzenie osoby siedzącej obok (chyba że to nasza osoba towarzysząca i nie ma nic przeciwko), między fotele przed nami (albo nad) czy też wyciąganie ich w stronę przejścia, jeśli zajmujemy miejsca skrajne (to ostatnie przeszkadza obsłudze i może skończyć się bolesnym uderzeniem wózkiem z zaopatrzeniem). Panie powinny też pamiętać, by nie przerzucać włosów przez oparcie, a wszyscy pasażerowie, by zajmować tylko schowki bagażowe nad swoimi siedzeniami.  

Zdejmowanie butów

Z poprzednim punktem wiąże się jeszcze jedno, niestety bardzo często spotykane przewinienie, a mianowicie zdejmowanie butów w środkach transportu. Jest to zachowanie niedopuszczalne i nie ma od niego żadnych wyjątków - nieważne, że spędziliśmy w butach już kilkanaście godzin i mamy ochotę jak najszybciej się ich pozbyć, po prostu nie robimy tego w samolocie, pociągu czy autobusie. To niehigieniczne dla obu stron, zarówno pasażerów, których zmuszamy do wdychania mało przyjemnego zapachu, jak i nas samych, bo przecież nie wiadomo, co ciekawego zostało wcześniej przyniesione na miejsce choćby na butach. A przy okazji, chyba nie trzeba nikomu przypominać, że nóg w butach nie kładziemy i nie opieramy na siedzeniu?

Buty koniecznie zostają na nogachButy koniecznie zostają na nogach pixabay.com

Dzieci bez opieki

Dzieci biegające bez opieki i przeszkadzające innym pasażerom to widok spotykany najczęściej w pociągach, bo na pokładach samolotów załoga zwykle na to nie pozwala, ale mimo wszystko warto pamiętać, by uważnie obserwować swoje pociechy. I nie chodzi tu wcale o płaczące zestresowane maluchy, których rodzice nie mogą w żaden sposób uspokoić (nie oszukujmy się, część dorosłych również nie znosi latać), bo to sytuacja najnaturalniejsza w świecie i nikt nie powinien mieć o nią pretensji. Chodzi o większe dzieciaki, które biegają po wagonach czy przejściu w samolocie, wchodzą na siedzenia innych osób, krzyczą i na różne sposoby przeszkadzają innym pasażerom - tak, nasze dzieci mogą być dla nas najcudowniejsze pod słońcem, ale nie wszyscy muszą podzielać nasze zdanie i chcieć się nimi zajmować. Warto jednak pamiętać, że jeśli chodzi o upominanie w takiej sytuacji, to jeśli następuje taka konieczność, to zawsze należy zwracać się do rodziców, a nie samych dzieci. 

Za głośna muzyka

A skoro już przy hałasie jesteśmy, to warto pamiętać, że równie przeszkadzający potrafi być współpasażer, który za głośno słucha muzyki. I nie chodzi tu wcale o muzykę puszczaną z głośnika telefonu czy… o zgrozo… głośnika Bluetooth, tylko słuchawek, bo w tak ciasnej przestrzeni, jaką najczęściej mamy do dyspozycji w środkach transportu, potrafią one być bardzo nieprzyjemne dla osób obok. Szczególnie jeśli gustujemy w poziomie głośności bliskim maksimum, bo wtedy ciężkie gitarowe riffy brzmią przecież najlepiej - warto na chwilę zdjąć słuchawki i sprawdzić, czy przypadkiem nie grają za głośno lub po prostu zapytać współpasażerów, czy im nie przeszkadzamy. Ewentualnie jest jeszcze jedno wyjście, idealne, jeśli podróżujemy bardzo często, a mianowicie kupić słuchawki o zamkniętej konstrukcji, które mają za zadanie zatrzymać większość dźwięku w środku.

Warto się upewnić, że nasza muzyka nie przeszkadza innymWarto się upewnić, że nasza muzyka nie przeszkadza innym pixabay.com

Brak kultury „siedzeniowej"

Zajmijmy się tym punktem bardzo krótko - siedzenia w samolotach czy autokarach nie bez przyczyny mają możliwość odchylenia oparcia, więc nie powinniśmy mieć pretensji do innych osób, że mają ochotę z niej skorzystać i sami też nie musimy się przed tym powstrzymywać. Warto jednak pamiętać, że przyjęło się nie pochylać oparcia w czasie podawania posiłków, by osoby za nami mogły skorzystać z tacek przeznaczonych do tego celu.

Oparcia mają opcję pochylenia, aby... z niej korzystać, ale nie w czasie posiłkówOparcia mają opcję pochylenia, aby... z niej korzystać, ale nie w czasie posiłków unsplash.com

Rozmowy telefonicznie

Chociaż w czasie lotu prowadzenie rozmów telefonicznych nie jest możliwe, to w przypadku pociągów, autokarów, a nawet autobusów miejskich, jest to prawdziwa plaga. Środek transportu pełen innych osób nie jest odpowiednim miejscem do prowadzenia długich rozmów z najbliższymi, bo najzwyczajniej w świecie przeszkadzamy innym pasażerom, którzy chcą popracować, poczytać, zdrzemnąć się czy po prostu porozmawiać z „sąsiadem", a nie słuchać o nowej kolekcji ubrań w sklepie, tym, co zjedliśmy na obiad czy kolejnych wpadkach naszych dzieci. Szczególnie że najczęściej jest w nich tak głośno, że takie połączenie telefoniczne przypomina krzyczenie na wszystkich wokół - oczywiście, jeśli musimy odebrać telefon, bo wiemy, że to coś pilnego, zróbmy to, ale dyskretnie i krótko. 

Rozmowy telefoniczne tylko pilne i dyskretneRozmowy telefoniczne tylko pilne i dyskretne pixabay.com

Opryskliwe traktowanie załogi

Turyści na wakacjach mają często brzydki zwyczaj traktowania z góry albo opryskliwie wszystkich osób, które mają umilić im czas pobytu, a problem zaczyna się już na pokładzie. Część pasażerów traktuje załogę samolotu jak służących, którzy są na miejscu tylko po to, żeby spełniać wszystkie ich zachcianki - to niedopuszczalne, podobnie jak odmawianie wykonywania poleceń, np. pozostania na miejscu czy zapięcia pasów. Warto pamiętać, że stewardesy będą zawsze miłe i uprzejme, ale z takim właśnie miłym i uprzejmym uśmiechem na twarzy mogą nas wyprosić z samolotu, jeśli tylko zaczniemy sprawiać problemy lub stwarzać zagrożenie dla innych osób. Co ciekawe, pod tym ostatnim kryje się również stresowanie współpasażerów i załogi, np. żartami o bombie na pokładzie, więc „dowcipnisie" powinni wziąć to pod uwagę.

Na pokładzie stewardessy zawsze mają racjęNa pokładzie stewardessy zawsze mają rację unsplash.com