Klawiatury nabyte w ramach rosyjskiej strategii „równoległego importu" okazują się nieużyteczne dla kraju, który teraz stara się zapewnić pracownikom niezbędny sprzęt. Rosja przyjęła program importu równoległego po wielu sankcjach ze strony firm technologicznych w USA i innych częściach świata. Na papierze strategia miała ułatwić Rosji dalszy import produktów wytworzonych w krajach, które nałożyły sankcje, ale okrężną drogą. Teoretycznie idealny plan okazał się przekleństwem.

W ramach programu importu równoległego Rosja może kupować objęte sankcjami towary od krajów trzecich nieobjętych sankcjami, o ile kraj trzeci nabył te towary legalnie. W praktyce oznacza to, że Rosja może pozyskiwać technologie, takie jak urządzenia Apple i Microsoft, na przykład z Chin, ponieważ Chiny nie są sankcjonowane przez Apple i Microsoft. Ta strategia ma jednak poważne ograniczenie. Urządzenia wysyłane do tych krajów są tworzone z myślą o ich mieszkańcach, a za tym niekoniecznie muszą być kompatybilne z językiem rosyjskim.

Sankcje nałożone na Rosję zaczynają działać

Nie trzeba językoznawcy, aby stwierdzić, że język rosyjski mocno różni się od mandaryńskiego czy też serbskiego. W związku z tym klawiatury skonfigurowane dla tych krajów są kompletnie nieprzydatne w Rosji. Niespodziewanie zapewnienie rosyjskich klawiatur dla pracowników urzędów i firm staje się ogromnym wyzwaniem.

Kwestia jest tak powszechna, że eksperci uważają, że do końca roku co najmniej 10 procent zasobów klawiatur w kraju będzie składać się z klawiatur nierosyjskich. Według niezależnego rosyjskiego serwisu informacyjnego The Moscow Times, Ministerstwo Przemysłu i Handlu tego kraju rozpoczęło grawerowanie cyrylicy na poszczególnych klawiszach. Ma to jednak swoje wady: grawerowanie klawiszy wymaga wyjmowania klawiatur z opakowania, co czyni je mniej atrakcyjnymi dla potencjalnych klientów. Co gorsza, konfiguracje wymagające demontażu i ponownego montażu klawiatury mogą unieważnić gwarancję na sprzęt.

Czy rosyjski rząd powinien był to przewidzieć, wdrażając swoją strategię importu równoległego? Prawdopodobnie. Czy brak klawiatury będzie elementem, która złamie kręgosłup Rosji? Prawie na pewno nie. Niemniej jednak firmy produkujące sprzęt technologiczny, które w pierwszej kolejności sankcjonowały Rosję, prawdopodobnie są zadowolone, że ich środki karne działają.