Wcześniej zespół Muska zaproponował datę rozpoczęcia 17 października, na którą Twitter zgodził się, pod warunkiem, że proces może zostać zakończony w ciągu pięciu dni. Teraz sędzia Kathaleen McCormick opublikowała oficjalny harmonogram, a proces odbędzie się od 17 do 21 października.

Początkowa faza sądowej batalii pomiędzy Twitterem a Muskiem to partia szachów, w której celem była data rozpoczęcia procesu wstępnego. Każda ze stron miała swój pomysł na termin.

Pierwsza rozprawa Twitter kontra Elon Musk

Przedstawiciele Twittera domagali się procesu we wrześniu, podczas gdy ich przeciwnicy szukali raczej terminu w 2023 roku. Sąd przychylił się do prośby Twittera i pierwsze posiedzenie odbędzie się we wrześniu, ponieważ jak motywowali pełnomocnicy platformy społecznościowej, każdy dzień zwłoki to straty.

W związku z tym jesień w Delaware z pewnością upłynie pod znakiem pięciodniowej potyczki wstępnej pomiędzy adwokatami obu stron. Jej wynik przesądzi o dalszych losach procesu i decyzji sędzi.

W przypadku Twittera wcześniejszy termin oznacza dwie rzeczy – pstryczek w nos Muska oraz zniwelowanie strat ponoszonych w wyniku niepewnej sytuacji serwisu. Jego pełnomocnicy obwiniali Muska za wywołanie niepewności, która przyczyniła się do słabych wyników finansowych w drugim kwartale 2022, które były zdecydowanie niższe niż w zeszłym roku.

Pozostaje jeszcze jeden ważny aspekt, na który warto zwrócić uwagę. Akcjonariusze Twittera mają głosować nad transakcją przejęcia na specjalnym zgromadzeniu zaplanowanym na 13 września. Co prawda jest to zwykłe rutynowe wydarzenie, ale prawie wszystko w tej transakcji było już bardzo niezwykłe, a więc zobaczymy, co się wydarzy.