Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, mimo że znajduje się bardzo daleko od bieżących wydarzeń na Ziemi, to podlega ich wpływowi. Wraz z sankcjami gospodarczymi, które spadły na Rosję po jej inwazji na Ukrainę, zaostrzyła ona swój kurs względem ISS.

Szef rosyjskiej agencji kosmicznej od początku konfliktu na Ukrainie próbował szantażować USA rozmaitymi zagraniami wobec Międzynarodowe Stacji Kosmicznej. Ostatecznie okazały się one jedynie pustymi słowami, bo Rosja nie była w stanie spowodować realnego zagrożenia. NASA dzięki wsparciu SpaceX poradzi sobie bez rosyjskich statków kosmicznych Sojuz i z powodzeniem jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo astronautów na pokładzie ISS, jak również zabezpieczyć ruch transportowy.

NASA dostało więcej pieniędzy na rozwój badań w kosmosie

Kongres Stanów Zjednoczonych wydał NASA zgodę na zapewnienie obsługi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej do 2030 roku. Oczywiście sama decyzja Amerykanów nie zamyka jeszcze sprawy, bo jest to projekt międzynarodowy i konieczna jest zgoda pozostałych partnerów projektu. Wiadomo już, że Rosjanie chcą współpracować w kosmosie jedynie do 2024 roku. Od jakiegoś czasu próbują zacieśnić partnerstwo z Chinami, które bardzo prężnie rozwijają swój program kosmiczny. Dlatego nie ma co za bardzo liczyć na rosyjskie wsparcie. Stanowisko pozostałych udziałowców programu jeszcze nie zostało ogłoszone.

ISS krąży nad naszymi głowami od ponad dwóch dekad. Faktem jest, że w tym czasie wykonano na niej wiele ważnych eksperymentów. Jednak jest to niezwykle kosztowny projekt, który kosztował wszystkich uczestników, a zwłaszcza NASA i amerykańskich podatników gigantyczne pieniądze. Trudno się więc dziwić, że wielu polityków nieprzychylnie patrzy na utrzymywanie ISS na orbicie.

Mimo tego NASA udało się kupić stacji jeszcze trochę czasu i pozostanie ona w kosmosie do 2030 roku. Całkiem możliwe, że o decyzji Kongresu USA zadecydowały trudne relacje z Rosją i rywalizacja z tym krajem.

Wielu polityków, biznesmanów i naukowców widzi wielką szansę w rozwoju badań kosmicznych, konstruowaniu kolejnych stacji kosmicznych, a nawet kolonizacji kosmosu w oparciu o projekty komercyjne. W samym NASA jest głębokie przekonanie, że to najlepsza droga do zapewnienia finansowania i rozwoju badań kosmicznych.

Dlatego też Kongres dorzucił do budżetu NASA dodatkowe 50 mln dolarów, które mają być przeznaczone na rozwój współpracy ze SpaceX należącym do Elona Muska. Oczywiście nie jest to jedyna firma komercyjna znajdująca się w strefie zainteresowania NASA. Okazuje się bowiem, że chętnych nie brakuje i zgłaszają się coraz to nowe firmy z gotowymi pomysłami i co ciekawe nie jest to tylko turystyka kosmiczna, ale poważne projekty rozwoju badań w kosmosie i budowania w nim przyczółków dla ludzkości.

Budżet dla agencji NASA na 2023 rok to blisko 26 mld dolarów oraz wspomniane wcześniej dodatkowe 50 mln na współpracę ze SpaceX.