Jeden z graczy Diablo Immortal opublikował na YouTube film, w którym obwieścił, że wydał około 100 000 dolarów – aby stworzyć bardzo silną postać. Wszystko poszło gładko i powstała najpotężniejsza postać w dziejach tej gry. Okazuje się jednak, że nic mu z tego nie przyszło, ponieważ nie ma z kim grać. System dobierania graczy dosłownie nie może znaleźć żadnych przeciwników, z którymi mógłby się zmierzyć.

Feralny gracz skontaktował się z Blizzardem w sprawie tego wyjątkowego problemu ponad miesiąc temu i został poproszony o zamieszczenie wpisu na jego temat na forach Blizzarda. Post otrzymał ponad 100 odpowiedzi, ale nadal nic oficjalnego od Blizzarda.

 

Dopiero kiedy zrobił się szum w mediach, otrzymał odpowiedź od Blizzarda, z której dowiedział się, że firma „zatwierdziła poprawkę" i „wdrożą ją w najbliższych dniach". Niestety nie poznaliśmy żadnych szczegółów dotyczących poprawki, więc będziemy musieli poczekać, aż łatka zostanie wypuszczona, aby zobaczyć, jak Blizzard poradzi sobie z tą sytuacją.

Chociaż wydanie na grę 100 000 dolarów wydaje się dla większości z nas absurdem, to gracze wydający w grach duże pieniądze – zwani wielorybami – są niezwykle istotni dla sukcesu finansowego gry.

Dzieje się tak dlatego, że nie dość, że sami wydają mnóstwo pieniędzy, to jest realna szansa, że mogą przekonać przyjaciół z równie głębokimi kieszeniami, by przyłączyli się do zabawy.

Diablo Immortal pojawiło się na początku czerwca i spotkało się z mnóstwem krytyki. Kontrowersyjna gra MMORPG szybko zdobyła najniższy wynik w historii Metacritic i obecnie zajmuje ostatnie miejsce z Madden NFL 21 z wynikiem 0,3 na 10.

Z drugiej strony widać, że można tę ocenę potraktować z przymrużeniem oka, biorąc pod uwagę, że przychody z mobilnej wersji gry przekroczyły 100 milionów dolarów w niecałe dwa miesiące. Najwyraźniej nie wszyscy uważają, że to beznadziejna produkcja.