Informacja o transakcji nie wyjaśnia dokładnie planów Amazona, ale wyraźnie skupia się na zdolności iRobot do „wymyślania na nowo tego, jak ludzie sprzątają". Nie brak tu także entuzjazmu na temat nowych wspólnie opracowanych produktów. Można zatem podejrzewać, że Amazon rzeczywiście szykuje skok na rynek urządzeń sprzątających i ma obecnie w ręku dwa wielkie atuty – doświadczenie i kreatywność iRobot oraz własne zasoby finansowe, oraz sieć dystrybucji.

Fuzja zakończy 32 lata niezależności firmy iRobot. Firma została założona w 1990 roku przez naukowców z MIT i początkowo skupiała się na robotach wojskowych PackBot. Punkt zwrotny miał miejsce w 2002 roku, kiedy zaprezentowano pierwszą Roombę.

Amazon kupuje firmę iRobot

Robot sprzątający szybko stał się bardzo popularność i stopniowo zwiększano jego sprzedaż, aż osiągnęła ona milion sztuk w 2004 roku. Następnie firma rozszerzyła swoją ofertę o roboty Braava i odniosła taki sukces, że w 2016 roku sprzedała swoją działalność militarną.

iRobot ma za sobą kilka trudnych miesięcy. Prognozy również nie były rewelacyjne, a ich powodem są głównie inflacja oraz zmniejszony popytu klientów w następstwie inwazji Rosji na Ukrainę. Firma miała nadzieję, że z czasem uda jej się wrócić do rentowności, ale z pomocą Amazona tego typu zmartwienia z pewnością znikną.

Transakcja może wpłynąć na zmianę sytuacji na rynku robotyki domowej. iRobot ma obecnie zaciekłą konkurencję w postaci takich marek jak: Eufy, Neato, Roborock, Shark i Wyze. Amazon nie tylko dałby iRobotowi więcej zasobów, aby odeprzeć rywali, ale także znacznie silniejszy marketing.

Można spokojnie założyć, że Amazon będzie promował produkty iRobot zamiast alternatyw. W obecnej sytuacji mógłby także wykorzystać przejęcie do napędzania istniejących projektów, takich jak robot towarzyszący Astro lub rosnący legion robotów magazynowych.