Google złożył dwa nowe pozwy przeciwko firmie Sonos, zarzucając jej naruszenie niektórych patentów związanych z głośnikami bezprzewodowymi oraz sterowaniem głosem. Jak doskonale wiadomo, obie firmy zajmują się tymi dziedzinami od lat i to z wielkimi sukcesami. Trudno więc będzie udowodnić, że Sonos rzeczywiście w którymś miejscu skorzystał z rozwiązań Google.

Gigant wyszukiwania oskarżył Sonos o naruszanie technologii, w tym wykrywanie „słów kluczowych", ładowanie bezprzewodowe i sposób, w jaki grupy głośników określają, który z nich reaguje na wprowadzanie głosowe.

Google i Sonos stoczą walkę w sądzie o wspólnie wymyślone technologie

Google złoży oba pozwy w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Północnego Okręgu Kalifornii. To jednak nie koniec, bo w ramach podobnych procesów z amerykańską Komisją Handlu Międzynarodowego planuje również zakazać importu produktów Sonos naruszających jego patenty. Jednak, żeby tego dokonać, najpierw musi udowodnić, że do naruszenia naprawdę doszło.

Sonos twierdzi, że Google próbuje go zastraszyć i wziąć odwet po styczniowej, niekorzystnej dla niego decyzji sądu. Sonos oskarżył również Google o zachowanie monopolistyczne, unikanie opłat licencyjnych i próby eliminacji mniejszych konkurentów.

Z kolei Google oświadczyło, że Sonos rozpowszechnia błędne informacje na temat swoich produktów.

Cała historia bierze swój początek w 2013 roku, kiedy obie firmy współpracowały, aby muzyka Google działała z głośnikami Sonos. Kiedy Google wypuściło później Google Home, telefony Pixel i Chromecasta, Sonos oskarżył go o wykorzystywanie informacji uzyskanych w ramach partnerstwa dla swoich produktów. Otworzył pozew w styczniu 2020 roku, a wkrótce obie strony wystąpiły przeciwko sobie.

W styczniu 2022 roku amerykański sąd handlowy orzekł, że Google naruszył niektóre patenty Sonos, zakazując importu części produktów Google. W związku z tym Google musiało wprowadzić poprawki oprogramowania, które obniżyły funkcjonalność głośników. Jednym z przykładów jest usunięcie opcji umożliwiającej zmianę głośności na wielu głośnikach jednocześnie. To oczywiście wywołało wściekłość klientów Google i spadek sprzedaży.

Google nie jest jedynym dużym graczem, którego zaatakował Sonos. W 2020 roku dyrektor generalny tej firmy oskarżył Amazon o „drapieżne ceny" głośników Echo, sprzedawane znacznie poniżej kosztów. Firmy takie jak Amazon i Google mają duże strumienie przychodów, które z łatwością subsydiują takie produkty, podczas gdy Sonos nie ma takiego luksusu. Amazon dominuje obecnie na amerykańskim rynku inteligentnych głośników z 70-procentowym udziałem, podczas gdy Google ma około 25 procent.