Pod koniec zeszłego roku firma LG Display ujawniła technologię nowej generacji OLED EX. Sprawia ona, że światło w diodach OLED jest bardziej stabilne i wydajne, co umożliwia im emitowanie większej ilości światła. Zwiększa to jasność obrazu o 30% w porównaniu z konwencjonalnymi diodami OLED. Mówi się również, że technologia ta poprawia dokładność kolorów dzięki spersonalizowanym algorytmom.

Poza tym ogromnym rozmiarem i jakością obrazu główną cechą panelu jest wykorzystanie technologii Film CSO (Cinematic Sound OLED). Z tyłu panelu znajduje się system wprawiający wyświetlacz w drgania, tworząc dźwięk bez konieczności używania wbudowanych lub zewnętrznych głośników.

LG twierdzi, że w wyświetlacz wbudowany jest 5.1-kanałowy system dźwiękowy, który zapewnia wydajność na poziomie kinowym. Trzeba przyznać, że jest to dość odważne stwierdzenie.

To nie pierwszy raz, kiedy firma LG zaprezentowała technologię wibrującego dźwięku. CSO był obecny w 48-calowym telewizorze 4K zorientowanym na gry zaprezentowanym na zeszłorocznych targach CES. Model ten miał również „cienki jak papier ekran", który można było zginać z płaskiego na zakrzywiony o promieniu 1000 mm za naciśnięciem jednego przycisku. Pojawiła się też bardzo wczesna wersja, nazwana Crystal Sound, obecna w telefonie LG G8 ThinQ z 2019 roku.

Podobny dźwięk wibrujący na ekranie można znaleźć w telewizorze Sony Bravia AG9 OLED, który ma całkiem niezłe recenzje.

Telewizory wyposażone w nowy panel wibracyjny nie będą tanie. Mówi się, że mogą kosztować nawet 25 000 dolarów.