Ze względu na gigantyczne zapotrzebowanie na półprzewodniki, a producenci samochodów wciąż nie mają wystarczającej ilości, szacuje się, że tylko w USA ponad 100 000 pojazdów nie zjeżdża tygodniowo z linii montażowych. Doliczając do tego resztę świata, otrzymujemy brak na poziomie 180 000 tygodniowo. Specjaliści twierdzą, że jest to spadek, jakiego nie notowano od lat i sytuacja nie rokuje szybkiej poprawy.

Do niedawna regionem najbardziej dotkniętym spadkami produkcji spowodowanymi niedoborami podzespołów była Europa. Od początku roku odnotowano niedobór aż 1,04 miliona pojazdów. Jednak obecnie, pałeczkę lidera w niechlubnym rankingu przejęło USA, gdyż produkcja spadła tam nagle i łącznie od początku roku straty produkcji nowych pojazdów wynoszą 1,06 miliona. Niestety prognozy nie są optymistyczne i do końca 2022 roku do listy trzeba będzie dopisać kolejne 800 000 niewyprodukowanych samochodów.

Dla tych, którzy wstrzymywali się z zakupem nowego samochodu, to zła wiadomość. Ceny pojazdów od kilku miesięcy są alarmująco wysokie, dzięki dostosowaniom produkcyjnym COVID-19 i niedoborowi krzemu, które w wielu przypadkach są ze sobą powiązane. Podczas gdy ceny samochodów używanych wydają się powoli wracać na Ziemię, ceny nowych samochodów są wyższe niż kiedykolwiek wcześniej.

Biorąc pod uwagę, że niedobór chipów przedłuży się do 2024 roku, jest mało prawdopodobne, że nabywcy nowych samochodów odczują ulgę w najbliższym czasie.

Niedobór chipów wpłynął nie tylko na dostępność całych pojazdów. Zmienił się również sposób, w jaki producenci samochodów podchodzą do dodatkowych opcji i funkcji luksusowych. Wiele gotowych i zdatnych do jazdy samochodów trafia do klientów bez podgrzewanych foteli, kierownic, baz funkcji dotykowych w ekranach systemów pokładowych i drugiej strefy klimatyzacji. Kupujący dostają w takim wypadku zniżki i zapewnienie bezpłatnego montażu brakującego wyposażenia, gdy tylko będą dostępne odpowiednie podzespoły. Kiedy to nastąpi? Nikt nie ma odwagi podawać dat, bo po pierwsze nie ma ściśle określonego kresu problemów, a poza tym zaległości rosną i kolejka czekających bardzo się wydłuża.

Brak półprzewodników masakruje przemysł samochodowy

Amerykańskie firmy pokładają wielkie nadzieje w ustawie, która wylądowała na biurku prezydenta Bidena pod koniec zeszłego miesiąca. Jej celem jest złagodzenie niedoboru chipów w USA. Kiedy wejdzie w życie, ustawa przeznacza 52 miliardy dolarów na wsparcie amerykańskich wysiłków w zakresie produkcji krzemu i oferuje ulgi podatkowe dla firm realizujących tę misję. Oczekuje się, że Intel, zwiększy produkcję, aby konkurować z tajwańskim TSMC. Jednak należy mieć świadomość, że wszelkie działania są raczej długofalowe i wymagają czasu, a więc szanse na to, że producenci samochodów – w Stanach Zjednoczonych lub innych częściach świata – zauważą wzrost dostępności chipów w nadchodzących miesiącach, są niewielkie.