Według The Hollywood Reporter, Bandai Namco współpracuje z Wayfarer Studios, które ma stworzyć to widowisko. Film będzie oparty na oryginalnym pomyśle Chucka Williamsa z Lightbeam Entertainment, który był współproducentem filmu Sonic the Hedgehog z 2020 roku.

Pac-Man trafił do salonów gier w 1980 roku. Gracze kontrolowali tytułowego Pac-Mana i mieli za zadanie zjeść wszystkie kropki w labiryncie, unikając jednocześnie czterech kolorowych duchów. Każdy, kto choć raz spróbował zagrać, wie, że nie było to łatwe zadanie.

Kultowa gra Pac-Man doczeka się filmu

Gracze mogli przejść na wyższy poziom, zjadając wszystkie kropki w danym labiryncie. Poziom trudności wzrastał z każdym poziomem: duchy poruszały się szybciej, a czas trwania wzmocnień skracał się, ostatecznie znikając całkowicie. Po dojściu do 256 poziomu pojawiał się błąd wynikający z zapełnienia pamięci. Plansza gry wczytywała się jedynie do połowy, co uniemożliwiało ukończenie poziomu, a tym samym przejście gry.

 

Pac-Man odniósł ogromny sukces i stał się jednym z najlepiej sprzedających się i najbardziej dochodowych tytułów wszechczasów. Dla swego producenta był prawdziwym rogiem obfitości — osiem rekordów wpisanych do Księgi Guinnessa, dwa programy telewizyjne i liczne epizody filmowe. Jednak nikt do tej pory nie wpadł na pomysł ekranizacji. I może trzeba było przy tym pozostać.

Choć miejsce Pac-Mana jako ikony popkultury jest niekwestionowane, należy się zastanowić, czy jest to najlepszy wybór na film fabularny. Bandai Namco ma obszerny katalog gier, które z powodzeniem mogą służyć jako podstawa świetnych filmów i wystarczy wymienić tutaj takie tytuły jak: Ridge Racer, Time Crisis, Ace Combat i Pole Position. Jest ich oczywiście zdecydowanie więcej.

Skoro jesteśmy przy temacie przedziwnych wyborów, to warto przypomnieć, że miał powstać filmowy thriller science-fiction oparty na Tetris. Prace nad nim miały rozpocząć się w 2017 roku i miał on podobno budżet w wysokości 80 milionów dolarów, ale słuch o nim zaginął. Co prawda powstaje inny film o tej grze, ale tym razem ma to być kronika rozwoju tego klasyka.