Nową opcję w wynikach wyszukiwania Google zauważył Bryant Chappel z Nerf Report i zaprezentował jej działanie w tweecie. Po wpisaniu tytułu gry w pasku wyszukiwania Google – w tym przypadku użył Control Ultimate Edition – usługi przesyłania strumieniowego, w których jest dostępna, pojawiają się na pasku bocznym z przyciskiem Odtwórz obok nich. Jego kliknięcie umożliwia rozpoczęcie rozgrywki.

W kolejnym tweecie Chappel zauważył, że funkcja ta obejmuje również usługę Xbox Cloud Gaming firmy Microsoft, Amazon Luna i popularną Nvidia GeForce Now.

Oczywiście, żeby wszystko tak pięknie działało, konieczne jest posiadanie subskrypcji tych usług i trzeba być do nich zalogowanym. W przeciwnym razie zostaniemy po prostu przeniesieni do strony usługodawcy.

Google nie rezygnuje ze Stadia

W tej chwili opcja nie jest widoczna w wynikach wyszukiwania dla wszystkich użytkowników Google, a więc wygląda na to, że Google przeprowadza testy, aby ocenić zainteresowanie tą funkcją.

Google z pewnością będzie szukało więcej sposobów na zwiększenie popularności Stadia. Na początku tego miesiąca pojawiło się mnóstwo raportów twierdzących, że problematyczna usługa przesyłania strumieniowego zostanie zamknięta.

Chociaż firma potwierdziła, że była to nieścisła informacja, a nawet z niej zażartowała, to łatwość, z jaką ludzie dali jej wiarę, daje do zrozumienia, jak słabo postrzegana jest usługa.

 

Stadia zawsze była daleka od pozycji zabójcy gier na PC i konsolach, chociaż Google tak ją początkowo pozycjonowało. Jednak liczne problemy z wydajnością zniechęciły klientów. Zamknięcie własnego studia gier Stadia i odejście szefa produktu Johna Justice'a były złowieszczymi znakami, ale wydaje się, że Google nie jest gotowy, aby pozwolić Stadii umrzeć, przynajmniej jeszcze nie.