Generał Jurij Balujewski napisał ostatnio, że drony DJI są „prawdziwym symbolem współczesnej wojny". Trudno się dziwić, że takie słowa wywołały prawdziwą panikę szefów firmy produkującej drony i kategoryczne protesty z jej strony.

Chiński gigant od dawna ma spore problemy i stracił duży kawałek rynku przez rozmaite doniesienie o używaniu jego dronów do walki, a także akcji przeciwko cywilom. Dlatego odpowiedź DJI była jednoznaczna: „Nasze drony przeznaczone są wyłącznie do użytku cywilnego!".

Rosyjski generał chwali zdolności bojowe dronów DJI

South China Morning Post donosi, że generał armii Jurij Balujewski, były szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, w swojej nowej książce chwali drony DJI, pisząc, że są one „prawdziwą rewolucją" w czasie stosowania tradycyjnej broni artyleryjskiej, zwiększając celność i skuteczność naprowadzania pocisków.

W ubiegły piątek rosyjska ambasada w Chinach wykorzystała platformę mediów społecznościowych Weibo, aby opublikować raport na temat książki wydany przez państwowy portal Sputnik. W poście znalazł się cytat z Baluyevsky'ego, który brzmiał:

Dron quadkopter Mavic wyprodukowany przez chińskie DJI stał się prawdziwym symbolem współczesnej wojny.

Rosyjska ambasada szybko usunęła post, ale został on ostro skrytykowany przez chińskich internautów, którzy stwierdzili, że może to mieć reperkusje dla i tak już sankcjonowanego przez USA DJI.

Co chcecie w ten sposób osiągnąć? Kraje zachodnie mają zablokować DJI albo nałożyć więcej sankcji na Chiny? - grzmiał jeden z chińskich internautów.

DJI zostało dodane do czarnej listy inwestycyjnej rządu USA w grudniu zeszłego roku w związku z twierdzeniami, że było zaangażowane w inwigilację muzułmańskich mniejszości w Sinciangu. Sankcje przyczyniły się do spadku udziału DJI w rynku dronów z 74% do 54% w 2021 roku. Mimo że wciąż pozostaje ona numerem jeden wśród producentów dronów konsumenckich, to był to spory spadek dochodów firmy.

DJI potępił wspomniany wyżej post oświadczeniem na Weibo:

Wszystkie produkty DJI są przeznaczone do celów cywilnych i nie mogą spełniać wymagań specyfikacji wojskowych. Nie obsługujemy także aplikacji do celów wojskowych.

Sprawa stosowania tych dronów przez wojskowych w Rosji nie jest nowa i była mocno dyskutowana na całym świecie. Firma zawiesiła w kwietniu sprzedaż w Rosji po licznych doniesieniach, że wojska tego kraju używają dronów do naprowadzania rakiet na Ukrainie. W ślad za tym opublikowano oświadczenie, w którym firma potępiła tego typu działania.

W marcu ukraiński wiceprezydent Mychajło Fiodorow wysłał list z prośbą do dyrektora generalnego i założyciela DJI Franka Wanga o zaprzestanie sprzedaży produktów do Rosji. Fedorov alarmował, że rosyjska armia używa zmodyfikowanej wersji oprogramowania do sterowania dronami w działaniach bojowych i że produkty DJI były wykorzystywane do zabijania cywilów.