Najbogatszy człowiek na świecie ujawnił również, że ma nadzieję, iż technologia autonomicznej jazdy Tesli będzie gotowa i zostanie rozpowszechniona do końca roku, a także wydał ostrzeżenie o spadającym wskaźniku urodzeń.

Musk wygłosił swoje uwagi na konferencji energetycznej w Norwegii, gdzie powiedział, że jego uwaga skupia się obecnie na statku kosmicznym SpaceX i samojezdnych pojazdach Tesli.

Dwie technologie, na których się skupiam, to wprowadzenie naszego statku kosmicznego na orbitę [...], a następnie wprowadzenie samojezdnych samochodów Tesli. – powiedział Reuterowi.

Musk mówił także o paliwach kopalnych, twierdząc, że nie jest kimś, kto je demonizuje. Europa doświadcza rekordowych cen energii, ponieważ Rosja zmniejsza dostawy gazu na kontynent. „Naprawdę uważam, że musimy używać ropy i gazu w perspektywie krótkoterminowej, ponieważ w przeciwnym razie cywilizacja się rozpadnie", powiedział, dodając, że „musimy mieć jasną ścieżkę do zrównoważonej przyszłości energetycznej".

Technologia autonomicznej jazdy Tesli była kolejnym tematem, który poruszył Musk. Dyrektor generalny koncentruje się na sprzedaży w pełni autonomicznych samochodów Tesla do końca roku z w Stanach Zjednoczonych i Europie, pod warunkiem, że technologia uzyska zgodę organów regulacyjnych.

Wygląda na to, że regulatorzy to nie jedyny problem tej technologii. Po ogłoszeniu drugiej podwyżki w tym roku cena oprogramowania FSD beta Tesli wzrośnie w Ameryce Północnej do 15 000 USD. Po tym ogłoszeniu pojawiło się mnóstwo nieprzychylnych komentarzy i krytyki polityki firmy. I to nie tylko pod adresem ceny, ale także niedopracowania technologii i zagrożeń, jakie się przez to pojawiają.

Dan O'Dowd, założyciel Dawn Project i dyrektor generalny Green Hills Software, który zdecydowanie nie jest fanem FSD, odpowiada za wirusową reklamą pokazującą pojazdy autonomiczne przejeżdżające po dziecięcych manekinach. Zaowocowało to listem od Tesli, w którym domaga się ona zaprzestania tego typu działalności. W odpowiedzi, O'Dowd nazwał Muska „płaczką".

Musk wierzy, że poza ropą i gazem świat potrzebuje więcej dzieci. Ostrzegł, że niski wskaźnik urodzeń jest zagrożeniem dla cywilizacji i że jest to „jedna z moich ulubionych […] rzeczy, o które należy się martwić".

Mówią, że cywilizacja może umrzeć z hukiem lub z jękiem. Jeśli nie będziemy mieć wystarczającej liczby dzieci, umrzemy z jękiem w pieluchach dla dorosłych. A to będzie przygnębiające. – dodał Musk.

Musk ma dziewięcioro dzieci, w tym bliźniaki, które w zeszłym roku potajemnie spłodził z dyrektorką jego startupu AI Neuralink. Miliarder powiedział wcześniej, że „robi swoją część" w zwiększaniu światowej populacji.