Dopiero co pisaliśmy, że Francja zwiększyła środki na dotacje dla osób, które wymieniają swoje stare samochody na rowery elektryczne. Obecnie mogą one liczyć na kwotę do 4 tys. euro (ponad 19 tys. złotych), co ma zachęcić obywateli do porzucenia zanieczyszczających środowisko środków transportu na rzecz alternatyw czystszych, bardziej przyjaznych dla planety, a także zdrowia użytkowników (klasyczne rowery też kwalifikują się do programu).

Francja szykuje tani leasing elektryków

Jak się jednak okazuje, to dopiero początek większego planu, bo dziś dowiadujemy się o szykowanym programie leasingu samochodów elektrycznych, w ramach którego obywatele będą mogli korzystać z elektryków za 100 EUR miesięcznie. Jak komentował tę decyzję minister odpowiedzialny za budżet państwa, Gabriel Attal, samochody elektryczne są wciąż dla wielu Francuzów bardzo drogie, dlatego potrzebne są jak najszybsze działania, by wspomóc ich w procesie transformacji transportu.

Przypominamy też, że Francja oferuje już program specjalnych zniżek na zakup auta elektrycznego, w ramach których klienci mogą liczyć na 6000 EUR zniżki na zakup elektryka kosztującego mniej niż 47 tys. EUR. Co więcej, w mocy pozostaje też program dopłat do wymiany starego auta na samochód elektryczny, ale… to wciąż kropla w morzu, bo jak pokazują badania tylko 12% aut sprzedanych w pierwszej połowie tego roku we Francji to elektryki. 

Daleko tu więc do takich liderów, jak Norwegia, gdzie w ubiegłym roku samochody elektryczne i hybrydowe odpowiadały za dwie trzecie wszystkich sprzedanych nowych aut. Ogromną rolę odgrywają tu dopłaty i ulgi podatkowe, ale nie bez znaczenia jest też odpowiednia infrastruktura - wystarczy tu spojrzeć na nasz kraj, gdzie po zakupie elektryka możemy mieć sporo problemów z jego ładowaniem, szczególnie w trasie, bo „elektryczne autostrady" to wciąż śpiew przyszłości.