Dwuodcinkowa premiera Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy przyciągnęła w ciągu 24 godzin, aż 25 milionów widzów na całym świecie, co czyni ją największym debiutem w historii Prime Video.

W jakiś sposób poukładało się, że historie Tolkiena – które wielu uważa za prawdziwe źródło gatunku fantasy – doprowadziły nas do tego dumnego momentu. – powiedziała Jennifer Salke, szefowa Amazon Studios.

Przy okazji warto zauważyć, że Pierścienie Władzy są też najdroższym serialem w historii Prime Video. Jak do tej pory serwis wydał na niego 465 milionów dolarów. Nie miał też łatwego startu, ponieważ niemalże równocześnie ukazał się sequel Gry o tron. Ten serial także odnotował rekordową oglądalność i konkurencyjne HBO odtrąbiło sukces, ujawniając, że zadebiutował z najwyższą oglądalnością w historii z 9,986 milionami widzów na platformach HBO i HBO Max.

To właśnie ze względu na nieco wcześniejszą premierę Gry o tron, Amazon zdecydował się wypuścić od razu dwa odcinki swojego serialu, żeby od razu nawiązać równorzędną rywalizację z konkurentem.

Amazon podjął również niezwykły krok, który spotkał się ze sporą krytyką w sieci. Serwis zdecydował się opóźnić o 72 godziny czy wręcz blokować recenzje, aby odfiltrować trolli. Rzeczywiście początkowo serial został „zbombardowany recenzjami" na stronach takich jak Rotten Tomatoes, gdzie otrzymał mnóstwo zaniżonych ocen od „widzów". Seria musiała zmierzyć się również z decyzją producentów o obsadzeniu kolorowych aktorów w rolach elfów, krasnoludów i innych nacji.

Studio planuje prześwietlić każdą publikowaną recenzję, żeby ocenić czy wyszła spod rąk prawdziwego człowieka, czy może została stworzona przez bota lub trolla. Amazon z powodzeniem stosował poprzednio tę taktykę w odniesieniu do premiery z 12 sierpnia, kiedy na ekrany weszła seria baseballowa Ich własna liga.

Wydaje się, że ta strategia zadziałała, gdyż oceny wspomnianego serialu są zdecydowanie bardziej zrównoważone i nie ma wielkiego rozdźwięku pomiędzy recenzjami widzów a krytyków.