Wśród wprowadzanych pojazdów pojawi się Jeep Recon, czyli całkowicie nowy elektryczny SUV. Będzie on wyposażony w szereg funkcji przeznaczonych dla entuzjastów jazdy terenowej, w tym system zarządzania trakcją Jeep Selec-Terrain, agresywne opony terenowe, osłonę podwozia, haki holownicze i technologię e-locker.

Jeep twierdzi, że Recon będzie w stanie przejechać szlak Rubicon i wrócić do miasta na jednym ładowaniu.

Marka należąca do Stellantis pracuje również nad całkowicie elektrycznym Wagoneerem. Ten luksusowy SUV o nazwie kodowej Wagoneer S będzie miał aerodynamiczny design, którego celem jest zasięg niespełna 800 km na jednym ładowaniu. Jeep szacuje, że przy mocy 600 koni mechanicznych będę w stanie rozpędzić się od zera do setki w niecałe 3,5 sekundy.

Zarówno Jeep Recon, jak i Wagoneer zostaną zaprezentowane publiczności i udostępnione do rezerwacji w przyszłym roku, zanim wejdą do produkcji w 2024 roku w Ameryce Północnej.

Tymczasem Jeep Avenger ma zadebiutować na Salonie Samochodowym w Paryżu 17 października. Ten kompaktowy, w pełni elektryczny SUV będzie miał docelowy zasięg 400 km i będzie mógł się pochwalić imponującym prześwitem, a także innymi udogodnieniami do jazdy w terenie. Dostawy w Europie ruszą już na początku 2023 roku.

Jeep: w 2025 r. do Europy i USA trafią cztery elektryczne SUV-yJeep: w 2025 r. do Europy i USA trafią cztery elektryczne SUV-y Fot. Jeep

Cztery elektryczne SUV-y Jeepa

Czwarty pojazd, „zbudowany na sukcesie Wranglera" ma mieć ogromny zasięg. Szacuje się, że na jednym ładowaniu będzie mógł pokonać ponad 900 km. Pozwoli to przejechać trasę z Nowego Jorku do Toronto w Kanadzie bez doładowywania. Na razie nie podano jego nazwy, a więc można podejrzewać, że Jeep jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji.

Prezentacja nowych samochodów wpisuje się w długoterminowy plan, zgodnie z którym do 2030 roku połowa wszystkich jeepów sprzedawanych w USA i 100 procent sprzedawanych w Europie będzie w pełni elektryczna.