Sportowa, ale miejska - Cupra Leon

Popularne konstrukcje zyskują wiele odmian: wersja combi (Sportstourer) – z większym bagażnikiem, cross – z większym prześwitem, oraz typ sportowy, często oznaczony symbolami GTI, R.

Najciekawsze jest jednak to, że Seat obrał inną drogę niż pozostali producenci niemieckiego koncernu. Stworzono osobną markę, której dotychczasowe nazwy modelowe oznaczały topowego sportowca. Trzecia generacja sportowego popularnego hatchbacka nazywała się Seat Leon Cupra. Obecnie jednak Cupry nie kupimy w Seacie, ponieważ w tym celu powstały osobne salony. Kiedy więc zdecydujemy się na zakup tej marki i zlokalizujemy stosowne dealerstwo, wybrać będziemy mogli z pięciu oferowanych modeli: Born, Leon, Leon Sportstourer, Ateca, Formentor.

Dzisiaj po lupę weźmiemy model Leon.

Jest to pięciodrzwiowy hatchback występujący w kilku wariantach:

- hybrydowym 245 KM, ale nim się dzisiaj nie zajmiemy,

- spalinowy 245 KM, jego również pozostawimy go na inną okazję,

- spalinowym o mocy 300 KM, z którym miałem okazję się zaprzyjaźnić dzięki uprzejmości ToAuto Center w Krakowie.

Cupra Leon - rodzinny sportowiec.Cupra Leon - rodzinny sportowiec. Fot. Bartosz Jerdanek

Wersje sportowe – po co to komu?

W idei sportowych odmian samochodów chodzi o połączenie popularnego modelu danej marki oraz nutki wrażeń motorsportowych. Taka myśl technologiczna ma bardzo dużo zalet. Otrzymujemy pojemny samochód, w przypadku Leona o wymiarach: 439,8 cm długości, 179,9 cm szerokości oraz 144,2 cm wysokości, z bagażnikiem mieszczącym 380 litrów.

Cupra Leon - rodzinny sportowiec.Cupra Leon - rodzinny sportowiec. Fot. Bartosz Jerdanek

Prócz atrakcyjnych wymiarów Leon jest bardzo szybki i dynamiczny. Kiedyś moc 300 KM była zarezerwowana dla sportowych odmian cywilnych rajdówek. Mam na myśli takie modele jak Subaru Impreza WRX STI czy Mitsubishi Lancer Evolution. Obecnie w ramach „rodzinnego" sportowca mamy do dyspozycji bardzo duży pakiet korzyści, który przekonuje do zakupu.

Kiedyś, kupując sportowe samochody, otrzymywaliśmy bardzo sztywne nadwozie, ciekawe zawieszenie i silnik ze sporym apetytem na paliwo. Znaliśmy wszystkich pracowników z pobliskiej stacji paliw, oczywiście z racji częstych jej odwiedzin. Jeżdżąc nową Cuprą, nie musiałem odwiedzać stacji tak często, ponieważ obecna technologia robi swoje.

Cupra Leon – poznajmy się bliżej

Dziś w ramach Cupry Leon otrzymujemy pojemne nadwozie, które swobodnie zmieści pięciu pasażerów wraz z bagażem. W codziennym użytkowaniu daje to ogromną przewagę nad samochodami pokroju Toyota GT86 czy Toyota Supra. Oczywiście sportowa linia działa na korzyść modeli Toyoty, jednak codzienna praktyczność Cupry dosłownie masakruje wspominane wcześniej samochody.

Oprócz kompaktowego gabarytu Leona dostajemy w Cuprze sportowe zawieszenie, które opcjonalnie może być adaptacyjne. Czyli wtedy, kiedy chcemy, jest komfortowo, natomiast jadąc szybko, czujemy się niemal jak w wyścigówce – zawieszenie jest bardzo sztywne i precyzyjne.

Cupra Leon - rodzinny sportowiec.Cupra Leon - rodzinny sportowiec. Fot. Bartosz Jerdanek

Następnym ważnym czynnikiem jest bardzo wydajny, a zarazem ekonomiczny silnik o mocy 300 KM i 400 Nm. Przypomnijmy sobie silniki konstrukcji Mitsubishi Lancer EVO i Subaru Imprezy STI. Apetyt na paliwo był bardzo duży – w każdej sytuacji. Nawet jeżdżąc bardzo rozsądnie, po mieście, silnik zużywał duże ilości wysokooktanowej benzyny. I nie chodzi o to, że kogoś nie stać na paliwo, gdy decyduje się na takie auto. Bardziej chodzi o możliwość przejechania na jednym baku zdecydowanie dalszej odległości, bez konieczności poszukiwania stacji benzynowych - czasem w lekkiej panice, gdyż wskazówka ilości paliwa opierała się o dolne ograniczenie. Ekonomiczny silnik prezentuje się tym bardziej praktycznie, jeżeli za tę samą podróż mamy zapłacić dwa razy mniej. Realnie Cupra zużywa około 12 litrów w mieście, co bez problemu możemy zredukować do 10 litrów lub nawet mniej. Gdy podróżujemy dynamicznie, nie należy poruszać tematu spalania. Jednak nie zawsze idziemy „ogniem", nawet sportowym autem wypada jeździć przepisowo. Zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawia się górny limit punktów karnych.

Cupra Leon - rodzinny sportowiec.Cupra Leon - rodzinny sportowiec. Fot. Bartosz Jerdanek

Kolejnym nowoczesnym elementem w Cuprze jest skrzynia biegów – automatyczna DSG. Bardzo szybka, zwinna i świetnie dopasowująca się do warunków jazdy. W omawianym modelu jest siedem biegów, które powodują, że przepisowe 140 km/h jedziemy z obrotomierzem na poziomie 2200 obrotów na minutę. Daje to efekt zdecydowanie lepszy ekonomicznie, ponieważ 300-konny samochód, którego przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 5,7, zużywa paliwo na poziomie 7-8 litrów na 100 km. Powiedzmy sobie szczerze, że takie wartości jeszcze kilka lat temu były trudne do zrealizowania. Budowa silników nie była aż tak zaawansowana, przez co spalinowe serduszka miały większy apetyt na paliwo. Dzisiaj w nowych samochodach otrzymujemy bezpośredni wtrysk paliwa, zaawansowane sprężarki oraz wydajny system monitorowania pracy silnika. Jeszcze kilkanaście lat temu takich systemów nie było.

Cupra Leon - rodzinny sportowiec.Cupra Leon - rodzinny sportowiec. Fot. Bartosz Jerdanek

Poza elastyczną skrzynią biegów mamy również zaawansowany układ jezdny w postaci elektronicznej szpery, czyli blokady mechanizmu różnicowego. Do tej pory nie byłem zwolennikiem takich elektronicznych oszukańców, jednak trzeba przyznać, że w Cuprze ten system działa fantastycznie! Samochód podczas szybkiej i agresywnej jazdy w zakrętach nie zwalnia, jednocześnie czujemy dużą pewność prowadzenia i posłuszeństwo pojazdu przy każdym ruchu kierownicą.

Na uwagę zasługują też hamulce, które są bardzo wydajne. Niestety, producent nie pokusił się montaż czterotłoczkowego zacisku hamulcowego. Szkoda, bo w modelach Megane RS Trophy, który jest odpowiednikiem Leona ze stajni Renault, jest to standard. 

Cupra Leon - rodzinny sportowiec.Cupra Leon - rodzinny sportowiec. Fot. Bartosz Jerdanek

W efekcie finalnym otrzymujemy kompletny samochód, który idealnie sprawdza się w codziennych wojażach, a gdy wjeżdżamy na tor, budzi się w nim mroczny rycerz, który jest żądny zwycięstw.

Cupra Leon oferuje także wiele praktycznych dodatków, takich jak lap timer, który liczy czas okrążenia. Wyświetlacz pokazuje temperatury: oleju, płynu chłodniczego i skrzyni biegów. Dzięki temu mamy wszystko, co w jeździe torowej najważniejsze, bez konieczności montowania dodatkowych zegarów. Fantastyczne są również głębokie i wygodne fotele, które mają centralną przelotkę. To ciekawy akcent zaczerpnięty prosto z motorsportu.

Cupra Leon - rodzinny sportowiec.Cupra Leon - rodzinny sportowiec. Fot. Bartosz Jerdanek

Cupra Leon - ideał wśród samochodów sportowych?

Czy Leon to idealny samochód sportowy? To oczywiście zależy. Z jednej strony tak - ma cały arsenał sportowych parametrów, które wymieniłem wyżej. Nawet jego nazwa - Cupra - jest charakterystycznie drapieżna.

Z drugiej strony nie ma on poszerzeń błotników jak w Renault Megane RS czy hardcore’owych spoilerów jak w Hondzie Civic Type R. Cupra Leon jest często mylony ze zwykłym Seatem.

Cupra Leon - rodzinny sportowiec.Cupra Leon - rodzinny sportowiec. Fot. Bartosz Jerdanek

Cupra to samochód, który nie krzyczy: „Ej, patrz na mnie, jestem taki wyścigowy", za to oferuje sportowe doznania, które pokocha każdy miłośnik dynamicznej jazdy. Przy tym idealnie sprawuje się także na co dzień. Może nie wszystko powinno być tak widoczne i oczywiste, czasem warto podróżować incognito jak policyjna Grupa Speed, która dysponuje taką samą Cuprą, ale w kolorze czarnym.

A jaki jest idealny hot hatch? To materiał na osobny artykuł.

Cupra Leon - rodzinny sportowiec.Cupra Leon - rodzinny sportowiec. Fot. Bartosz Jerdanek