Serial The Crown od samego początku budził wielkie zainteresowanie widzów, wyczekujących niecierpliwie na kolejne sezony. Obraz Windsorów ukazany w kolejnych odcinkach tej opowieści był mocno dyskutowany, a twórcy serialu zawsze twierdzili, że ich produkcja jest „listem miłosnym" do królowej, którą darzą wielkim szacunkiem.

Dlatego od dawna, jeszcze za życia królowej, istniał plan, że kiedy jej zabraknie, prace nad serialem zostaną czasowo wstrzymane, żeby okazać w ten sposób dla królowej, jej rodziny i milionów ludzi na świecie pogrążonych w żałobie.

"The Crown": prace nad serialem wstrzymane

Tak też się stało. Piąty sezon jest już gotowy do emisji, ale rozpoczęły się prace nad kolejną odsłoną prezentującą dzieje domu Windsorów. Wtedy właśnie świat obiegła informacja o śmierci Elżbiety II. W związku z tym filmowy postanowili dotrzymać słowa i czasowo wstrzymali wszelkie prace nad serialem.

Scenarzysta i showrunner serialu — Peter Morgan — wydał nawet z tej okazji specjalne oświadczenie, w którym określił serial jako „list miłosny" do królowej i oznajmił, że teraz potrzebna jest cisza i szacunek, a więc prace nad szóstym sezonem zostają wstrzymane.

Warto przypomnieć, że Morgan ma już na koncie inne widowisko opowiadające o zmarłej monarchini. Jego film Królowa z 2006 roku, z pamiętną rolą tytułową Helen Mirren, otrzymał Oscara.

Jeśli chodzi o piąty sezon serialu The Crown, to jest on już gotowy, a jego premierę zapowiedziano na jesień 2022 roku.