Właśnie pojawiły się doniesienia, że Warner Bros. pracuje nad kolejnym filmem, do którego, poza słynnym aktorem, wracają także scenarzysta Akiva Goldsman i reżyser Francis Lawrence. Temu ostatniemu Constantine z pewnością kojarzy się bardzo dobrze, ponieważ był to jego wielce udany debiut reżyserski. Od tamtego czasu nakręcił jeszcze Igrzyska śmierci i Jestem legendą. Produkcją zajmie się Weed Road Pictures do spółki z J.J. Abramsem i Hannah Minghellą.

W międzyczasie postać Constantine’a pojawiła się w serialu nakręconym przez NBC, który emitowany był w latach 2014 – 2015, a ostatnio w żeńskiej wersji zawitał także do Sandmana od Netflix.

Powstaje "Constantine 2"

Wyprodukowany przez Abramsa spinoff Constantine miał być emitowany w HBO Max, ale jak podają Deadline i Variety został anulowany po dwóch latach rozwoju. Serial, który podobno ściśle nawiązywał do komiksu Hellblazer, z którego pochodzi Constantine, to kolejna ofiara fuzji Warner Bros. z Discovery.

Jednak ta zapowiedź oznacza powrót Reevesa do roli po prawie dwóch dekadach i zdecydowanie jest to powód do wielkiej ekscytacji. Oczywiście można powiedzieć, że aktor ten ostatnio często gościł na ekranach, bo w zeszłym roku mieliśmy premierę Matrix Zmartwychwstania, a niedawno nowego Johna Wicka, ale to chyba nie jest powód do narzekań, prawda?

Ciekawostką jest fakt, że Keanu Reeves pojawił się na castingu do tego filmu z powodu próśb fanów komiksu. I mimo zdecydowanych różnic pomiędzy nim a oryginalną postacią – filmowy Constantine nie pochodzi z Liverpoolu i nie jest niebieskookim blondynem - stworzył wielką kreację uwielbianą przez fanów komiksów.