Od momentu połączenia się Warner Bros. i Discovery, obecny prezes korporacji David Zaslav, szuka oszczędności, kasując gotowe już filmy, czy łącząc wszystkie swoje platformy streamingowe w jeden serwis. W ten sposób zostało opóźnionych albo – co gorsza – zupełnie skasowanych wiele produkcji filmowych oraz seriali i filmów dokumentalnych.

Bardzo mocno ucierpiało także HBO, które zostało poddane rozmaitym cięciom i ograniczeniom. Ograniczono produkcję filmów i seriali dokumentalnych, obcinając obsadę personalną w odpowiadającej za nie dywizjach. Chude czasy mocno odczuły też oddziały regionalne, które są redukowane. Warner Bros. zrezygnował także z umieszczania w HBO swoich filmów kinowych miesiąc po premierze. Nie ma co ukrywać, że rozwścieczyło to subskrybentów, gdyż dla wielu z nich był to główny powód do zakupu abonamentu.

Warner Bros. ma ogromne kłopoty finansowe

To jednak może nie wystarczyć i wynoszący aż 53 miliardy dolarów dług firmy szybko nie zostanie spłacony. Branżowi eksperci przyznają, że może to doprowadzić Warner Bros. Discovery do kolejnej fuzji.

W związku z niedawnymi zmianami w korporacji firma nie może prowadzić żadnych nowych ruchów na rynku do kwietnia 2024 roku. Oczekuje się, że po tym okresie zainteresowany przejęciem będzie Brian Roberts z Comcastu, który wykona długo oczekiwany ruch i połączy NBCUniversal z Warner Bros. Discovery.

W praktyce oznaczałoby to, że dwie wielkie hollywoodzkie wytwórnie, czyli Warner Bros. i Universal Pictures działałyby pod jednym koncernem medialnym. Nie wiadomo, czy oznaczałoby to większe zmiany w branży filmowej, czy też oba studia funkcjonowałyby niezależnie obok siebie. Jednak zanim doszłoby do takiego ruchu, Comcast musiałby zmierzyć się z szeregiem problemów antymonopolowych, które mogłyby zablokować przejęcie.