Wybór partnera, który zajmie się zaprojektowaniem przestrzeni mieszkalnej dla astronautów, wydaje się bardzo sensowny. Jest nim Hilton, znany doskonale właściciel ogromnej sieci hoteli zlokalizowanych na całym świecie.

Twórcom nowych stacji kosmicznych zależy na stworzeniu jak najlepszych warunków do pobytu w kosmosie. Astronauci i kosmiczni turyści mają czuć się wygodnie i spędzać czas w przyjemnej atmosferze, porównywalnej do tego, czego mogli doświadczyć na Ziemi. Nie bez znaczenia jest też na pewno aspekt marketingowy. Z pewnością łatwiej będzie zachęcić ludzi do wydania pieniędzy na pobyt w kosmosie, pokazując ładne wnętrza niż pokoje z plątaniną kabli i rur.

W kosmosie jak w Hiltonie

Zadaniem Hiltona jest stworzenie przytulnej i wygodnej przestrzeni w pomieszczeniach dziennych i sypialniach astronautów. W tej chwili nie zaprezentowano jeszcze żadnych wizualizacji, ale z pewnością zostaną ujawnione bliżej ukończenia prac nad pierwszą stacją kosmiczną Starlab.

Projekt Starlab stał się możliwy, po tym, jak NASA zdecydowała się, żeby podpisać kontrakty z czterema prywatnymi firmami, których zadaniem będzie stworzenie stacji kosmicznych, spełniających odpowiednie kryteria – mają nadawać się nie tylko dla turystów kosmicznych, ale również do prowadzenia poważnych badań na orbicie.

Amerykańska agencja kosmiczna ma zamiar zastąpić odchodzącą na emeryturę ISS komercyjnymi stacjami, finansowanymi w dużej części przez ich twórców. Zmniejszy to koszty po stronie NASA, pozwoli jej inwestować w inne obszary, a także zapewni większą ilość tego typu obiektów na orbicie Ziemi.

Twórcy Starlab zapewniają, że pierwsza stacja ich produkcji trafi na orbitę w 2027 roku.