Netflix podzielił się z nami zwiastunem serialu Wednesday, który jest spin-offem słynnej Rodziny Addamsów. Towarzyszymy w nim 16-letniej Wednesday Addams (w tej roli Jenna Ortega), która uczy się w bardzo nietypowej szkole… razem z nią do Akademii Nevermore uczęszczają wyrzutki, dziwaki i potwory o przeróżnych umiejętnościach, bo jak przekonuje motto placówki - „Witamy Wyrzutków wszelkiego rodzaju".

Netflix zaprasza do Akademii Nevermore

Nie da się ukryć, że wygląda to trochę jak połączenie Harry’ego Pottera i Umbrella Academy, co dla fanów oryginalnego filmu nie zwiastuje najlepiej, ale z drugiej strony za kamerą stanął Tim Burton, a do serii - w nieznanej jeszcze roli - wraca też Christina Ricci, więc produkcja ma spory kredyt zaufania.

Wracając jeszcze do trailera, dowiadujemy się z niego więcej na temat założonej 200 lat wcześniej szkoły i panujących w niej zasad, a także poznajemy uczęszczających do niej uczniów. Materiał przełamuje jednocześnie czwartą ścianę, zwracając się do widzów z zaproszeniem do dołączenia w szeregi Akademii Nevermore, do której podanie można złożyć na stronie internetowej www.nevermoreacademy.com/pl:

Czy mówiono Wam kiedyś, że jesteście inni? Dziwni? Że odstajecie? Czy w świecie pełnym normików czujecie się jak wyrzutki? Też tak miałam. Ale z przyjemnością informuję, że jest dla nas wyjątkowe miejsce. Akademia Nevermore.
 

Po wejściu na stronę widać starannie przygotowaną przez Netflixa kampanię marketingową, bo witryna wygląda jak prawdziwa strona jakiejś szkoły, z której można dowiedzieć się więcej o placówce, jej założeniach i wybitnych absolwentach, jak choćby Morticia Addams (Catherine Zeta-Jones), czyli mama Wednesday czy sam mistrz horroru, Edgar Allan Poe. 

Możemy na niej również złożyć wspomniane podanie o przyjęcie do szkoły, które przyjmuje formę krótkiego quizu, ale ta niewinna zabawa z miejsca wzbudziła wątpliwości użytkowników, bo jak się okazuje na zakończenie musimy wypełnić dość szczegółowy formularz, podając nie tylko adres e-mail, ale również imię i nazwisko oraz pełny adres zamieszkania. 

Po co? Oficjalnie „Abyśmy mogli powiadomić Cię o naszej decyzji w nadchodzących tygodniach", ale użytkownicy Netflixa mają co do tego poważne wątpliwości. Szczególnie że głębiej w regulaminie znajdziemy też zapis o możliwości gromadzenia przez Netflixa i dostawców Doświadczenia niektórych danych treści dotyczące użytkownika, jak: dane identyfikujące (takie jak nazwisko, adres e-mail, adres do korespondencji, kod pocztowy, adres IP, identyfikatory używanego urządzenia, dane sieci używanej w celu korzystania z Doświadczenia), dane handlowe (takie jak oglądane, otrzymane lub zakupione produkty), dane o aktywności w internecie i innej aktywności w sieciach elektronicznych (takiej jak interakcje użytkownika z Doświadczeniem), dane geolokalizacyjne (takie jak adres IP lub współrzędne GPS) oraz dane dźwiękowe, elektroniczne, wizualne, cieplne olfaktoryczne i tym podobne (takie jak zdjęcia, zapisy dźwięku i filmy).

Po co Netflix potrzebuje tych informacji, a szczególnie adresu zamieszkania w formularzu o „przyjęcie do szkoły"? Tego nie wiemy, być może chodzi o możliwość wysłania fizycznych upominków/listów w dalszej części akcji promocyjnej, a być może same dane, które można później wykorzystać i warto mieć tego świadomość. A kiedy premiera serialu? Oficjalna data jeszcze nie padła, ale trudno chyba o lepszy termin niż Halloween.