Nie da się ukryć, że chociaż część fanów sagi Andrzeja Sapkowskiego nie zostawiła na netflixowej produkcji suchej nitki, głośno wyrażając swoje niezadowolenie z aktorów obsadzonych w głównych rolach, zawiłości fabularnej, efektów specjalnych, kostiumów i wielu innych kwestii, serial i tak okazał się ogromnym sukcesem.

Nic więc dziwnego, że Netflix postanowił wykorzystać wielka popularność, rozbudowując serię o rozmaite produkcje rozszerzające główny serial. Mamy więc animację, a jeszcze w tym roku doczekamy się spin-offu, który przybliży widzom wydarzenia rozgrywające się na długo przed narodzinami Geralta z Rivii. 6-odcinkowy Wiedźmin: Rodowód krwi, bo o nim właśnie mowa, trafi do platformy streamingowej w grudniu.

Jest data premiery serialu Wiedźmin: Rodowód krwi

Prequel netflixowej adaptacji powieści fantasy Andrzeja Sapkowskiego zadebiutuje 25 grudnia. Przy okazji ujawniono również, że w obsadzie znajduje się także angielska aktorka Minnie Driver (Good Will Hunting, Starstruck) i może nawet pojawić się w Wiedźminie, który powróci latem przyszłego roku. Ta postać ma odgrywać kluczową rolę „w łączeniu przeszłości Blood Origin z przyszłością Wiedźmina".

Akcja serialu osadzona będzie 1200 lat przed wydarzeniami, jakie śledziliśmy w pierwszym sezonie serialu, kiedy to doszło do Koniunkcji Sfer, na której skutek światy ludzi, elfów i potworów się połączyły, a do życia powołano pierwszych wiedźminów.

To wspaniale, jak zgodnie z pierwotnymi planami świat Wiedźmina się powiększa. Mam nadzieję, że dzięki temu saga zyska jeszcze większe rzesze fanów. – powiedział Andrzej Sapkowski, kiedy zapowiadano serial.

Serial Wiedźmin: Rodowód krwi opowie historię świata elfów sprzed jego upadku i co najważniejsze, odkryje dawno zapomnianą historię pierwszego Wiedźmina.