Google po cichu przejęło startup, który pracuje nad wykorzystaniem sztucznej inteligencji do generowania awatarów dla użytkowników mediów społecznościowych i marek, czyli potencjalnych reklamodawców.

Z krążących w sieci pogłosek wynika, że firma zapłaciła ostatnio około 100 milionów dolarów za zakup Altera. Przejęcie odbyło się około dwóch miesięcy temu, a Google nie ogłosiło tego publicznie. Dopiero kilka dni temu gigant wyszukiwania potwierdził zakup, ale nie ujawnił warunków finansowych transakcji. Według TechCrunch Google kupił Alter, aby lepiej konkurować z TikTokiem.

Alter rozpoczął życie jako Facemoji, oferując platformę, za pomocą której programiści mogli w łatwy sposób dodawać systemy tworzenia awatarów do swoich aplikacji i gier. Jeden ze współzałożycieli i dyrektor operacyjny Altera, Jonathan Slimak, niedawno napisał w LinkedIn, że zaczynają się prace nad „budowaniem awatarów w Google". Nie jest jasne, w jaki sposób zespół i technologia Altera mogą pomóc Google lepiej konkurować z TikTok.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że wprowadzenie przez Google krótkiego formatu wideo w postaci YouTube Shorts, okazało się prawdziwym sukcesem. Po globalnym wdrożeniu latem 2021 r. Google ogłosiło w czerwcu tego roku, że platforma ma 1,5 miliarda aktywnych użytkowników miesięcznie.

Z drugiej strony Google coraz mocniej musi walczyć o pozycję swojej wyszukiwarki internetowej. Okazuje się bowiem, że młodzi użytkownicy internetu chętniej wyszukują treści za pośrednictwem mediów społecznościowych. Najchętniej korzystają wtedy z Instagrama i TikToka.

Nawet Google nie może obecnie czuć się bezpiecznie. Wszystko z powodu zmieniających się preferencji młodego pokolenia użytkowników internetu. O ile YouTube wciąż jest w ich mniemaniu interesującym medium to już wyszukiwarka Google i Mapy niekoniecznie. Młodzież coraz chętniej zastępuje je mediami społecznościowymi i korzysta z podpowiedzi ich użytkowników.

Google chce rywalizować z TikTokiem

Podczas niedawnej konferencji Fortune Brainstorm Tech 2022 w Aspen w stanie Kolorado, szef Google — Prabhakar Raghavan stwierdził wprost, że młodzi internauci nie mają tych samych oczekiwań i sposobu myślenia, do których przywykliśmy, a pytania, które zadają, są zupełnie inne.

Badania Google ujawniają, że około 40 procent młodych ludzi używa TikToka lub Instagrama, szukając miejsca na lunch lub wyjście z przyjaciółmi. Nie odwiedzają w tym celu Map Google ani wyszukiwarki.

Taka sytuacja może stać się poważnym problemem dla Google'a. Firma zainwestowała dziesiątki lat rozwoju i niezliczone sumy pieniędzy, aby dopracować swoje algorytmy rekomendacji dla wyszukiwarki i zebrać dane dla Map. Nie bez znaczenia będzie też zapewne spadek przychodów z reklam.