Przed premierą Avatar: Istota wody, reżyser James Cameron ujawnia, że seria może drastycznie się zmienić, jeśli film nie okaże się kasowym sukcesem. Reżyser jest przygotowany na taki scenariusz, mimo że wszelkie znaki na niebie i ziemi sugerują, że będzie to bardzo dobry wynik kasowy.

Film Avatar: Istota wody zobaczymy jeszcze w tym roku. Już zwiastuny Avatara 2 pokazały oszałamiające efekty. Cameron spędził lata na opracowywaniu kamer i technologii przechwytywania ruchu, dzięki którym podwodne sekwencje filmu wyglądają niesamowicie realistycznie. Akcja Avatar: Istota wody toczy się 14 lat po wydarzeniach z oryginalnego filmu, przedstawiając dalsze dzieje głównych bohaterów i ich dzieci, którzy muszą znaleźć schronienie przed nowymi zagrożeniami.

A co jeśli "Avatar: Istota wody" okaże się klapą?

Przy okazji warto zwrócić uwagę jak perfekcyjnie działa machina produkcyjna stworzona przez Camerona. W tej chwili trzecia część Avatara 3 jest w postprodukcji, ale filmowcy na razie wstrzymują się z realizacją Avatara 4. I ma to związek ze strategią Camerona.

James Cameron wyjawił, że jeśli druga część Avatara będzie rozczarowująca pod względem finansowym, to chociaż oczekuje się, że powstaną cztery sequele, Avatar 3 może zostać przekształcony w zakończenie serii.

Obawy Camerona wydają się bezpodstawne, chociaż oczywiście wszystko może się zdarzyć. Mając na koncie takie hity jak Terminator, Obcy i Titanic, Cameron konsekwentnie udowadnia, że nie należy go lekceważyć jako filmowca, a każdy jego film to pierwsza liga. Co prawda istnieje założenie, że kontynuacja Avatara nie doścignie pierwowzoru i nie zarobi aż takich pieniędzy, ale plan awaryjny Camerona raczej nie będzie konieczny.

Prognozy finansowe zakładają, że Avatar: Istota wody tylko w USA zarobi 650 milionów dolarów. Jest to co prawda niewiele mniej niż oryginalny film, ale wciąż jest to imponująca kwota. Niedawna reedycja Avatara okazała się bardzo popularna w kinach, co sugeruje, że zainteresowanie widzów serią jest nadal wysokie, pomimo 13 lat, które upłynęły od pierwszego filmu. Trzeba też zauważyć, że prognozy nie uwzględniają wyników zagranicznych, a przecież także tam Avatar sprawdzał się doskonale. Liderem jest rynek Chiński, gdzie film zarabiał ogromne kwoty.