Najnowsze opóźnienie wynika z zagrożenia, jakie stanowi burza tropikalna Nicole. Nowe okno startowe jest uzależnione od warunków na tyle bezpiecznych, aby ekipa NASA mogła wrócić do pracy, a także od kontroli po przejściu burzy. Agencja stwierdziła, że przesunięcie startu „pozwoli pracownikom na zaspokojenie potrzeb ich rodzin i domów oraz zapewni wystarczającą ilość czasu na logistykę związaną z powrotem statusu startu po burzy".

Zespoły zabezpieczają sprzęt i obiekty w centrum kosmicznym, w związku ze statusem HURCON (Hurricane Condition) III. Niektórzy pracownicy zespołu „ride-out" pozostaną na miejscu, aby monitorować warunki w całym obiekcie, a przede wszystkim stan SLS i Oriona.

Rakieta Space Launch System i statek kosmiczny Orion pozostaną tym razem na wyrzutni. Zanim huragan Ian spadł na Centrum Kosmiczne im. Kennedy'ego, NASA wycofała rakietę i statek kosmiczny do bezpiecznego budynku montażu pojazdów.

W zeszłym tygodniu Artemis ponownie wylądował na wyrzutni. SLS może wytrzymać wiatry do 137 km/h, a meteorologowie prognozują, że w trakcie przechodzenia nad tym obszarem Nicole, wiatry nie przekroczą tej prędkości. Rakieta jest również w stanie poradzić sobie z ulewnym deszczem, a NASA zabezpieczyła włazy, aby zapobiec przedostawaniu się wody do środka.

Artemis 1 to misja testowa, która ma okrążyć Księżyc. To prekursor powrotu człowieka na powierzchnię Księżyca po raz pierwszy od ponad pół wieku. Jednak próby NASA wystrzelenia SLS i Oriona w ciągu ostatnich kilku miesięcy były nękane problemami technicznymi i niesprzyjającą pogodą.