Avatar: Istota wody zadebiutuje w dość trudnej sytuacji. Jego poprzednik jest najbardziej dochodowym filmem wszechczasów. Widowisko to zarobiło od chwili premiery już ponad 2,9 miliarda dolarów. Kontynuacja ma zgłoszony budżet produkcji na poziomie 250 milionów dolarów, chociaż wszyscy już dawno przestali już wierzyć w tę liczbę. Zresztą sam Cameron nigdy nie podał dokładnej liczby, a w jednym z wywiadów powiedział, że film jest „cholernie drogi".

Cameron ujawnił również, że powiedział Disneyowi i 20th Century Studios, że kontynuacja stanowi „najgorszy przypadek biznesowy w historii kina". Reżyser uważa, że „musi być trzecim lub czwartym najbardziej dochodowym filmem w historii. To jest jego próg rentowności".

Za Avatarem na liście najbardziej dochodowych filmów (nieskorygowanych o inflację) na całym świecie znajduje się Avengers: Endgame z 2,7 mld dolarów, a Titanic (również film Camerona) zajmujący trzecie miejsce zarobił 2,1 miliarda dolarów. Po nich znajdują się: Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy (2,07 miliarda dolarów) i Avengers: Infinity War (2,05 miliarda dolarów). Tylko tym pięciu tytułom udało się, jak do tej pory, przekroczyć barierę 2 mld dolarów dochodu.

"Avatar: Istota wody" mus zarobić miliardy, żeby zwrócić koszty produkcji

Warto przypomnieć, że głównym napędem zainteresowania widzów pierwszą częścią po jej premierze, była możliwość oglądania jej w 3D. Policzono, że aż 72% widzów, którzy wybrali się na pierwszego Avatara zdecydowało się na wersję trójwymiarową.

Nowa odsłona również zostanie wydana w 3D, a na dodatek wykorzystuje najnowsze zdobycze technologii filmowych, w tym nowe kamery do fotografowania pod wodą, sztuczną inteligencję i algorytmy, które powinny sprawić, że będzie to imponujący wizualnie film.

Nastały trudne czasy dla filmów kinowych, gdyż spada oglądalność. Co wcale nie oznacza, że nie jest możliwe, aby nowy film wygenerował ponad 2 miliardy dolarów. Spider-Man: No Way Home był bardzo blisko tej sumy z 1,9 miliarda dolarów.

Cameron planuje zrobić jeszcze trzy Avatary po Istocie wody, ale dużo zależy od wyniku finansowego drugiej części.