Pod linkiem kupicie trymer Braun BT 5260 ze specjalną zniżką 15%

Chociaż moda na tak zwaną drwaloseksualność podobno już minęła, to ja nadal uparcie trwam przy swojej brodzie. Ta może nie jest tak imponująca jak u bohaterów serialu „Wikingowie”, ale jednak dłuższa niż standardowy, 2-3-dniowy zarost. Z tego powodu nie jestem w stanie korzystać z dobrodziejstw elektrycznych golarek. Trymery to jednak zupełnie co innego. Gdy więc pojawiła się możliwość sprawdzenia na własnej skórze (i to dosłownie) możliwości jednego z nich, to chętnie z niej skorzystałem.

Materiały PartneraMateriały Partnera Braun

Trymer Braun BT 5260 – pierwsze wrażenia

W utrzymanym w czarno-biało-stalowej kolorystyce pudełku oprócz samego trymera znajdziemy też kilka dodatkowych akcesoriów: dwie końcówki o różnej długości (jedna z nich umożliwia ustawienie długości od 1 do 10, a druga od 11 do 20 milimetrów – a że możemy ustawiać ich położenie z dokładnością do pół milimetra, stąd wspomniane obiecane 39 możliwych długości strzyżenia), węższą końcówkę do bardziej precyzyjnego przycinania (o niej za chwilę), maszynkę Gilette Fusion 5 ProGlide z dwoma ostrzami, ładowarkę oraz pędzelek do czyszczenia i ładowarkę. Szkoda, że producent nie zdecydował się na dodanie w tym modelu żadnego etui podróżnego, ale sam trymer sprawia wrażenie solidnie wykonanego, więc nic nie powinno mu się stać, gdy trafi do kosmetyczki z innymi przedmiotami.

Długość cięcia ustawiamy za pomocą precyzyjnego pokrętła i muszę przyznać, że to rozwiązanie przypadło mi do gustu. Jest wygodniejsze niż w przypadku zwykłego suwaka, w który jest wyposażony mój dotychczasowy trymer – znacznie zmniejsza ryzyko przypadkowej zmiany ustawienia w trakcie golenia. Trymer dobrze leży w dłoni, a jego korpus jest niemal w całości wykonany z plastiku, a jedyny wyjątek stanowi przycisk włączania i wyłączania urządzenia oraz jego najbliższe otoczenie, na którym podczas pracy spoczywa kciuk.

Materiały PartneraMateriały Partnera Braun

Sprawdziłem jego efektywność.

Natura obdarzyła mnie zarostem dość gęstym, dlatego przed rozpoczęciem golenia miałem wątpliwości. Nie co do tego, czy trymer sobie poradzi (o to byłem względnie spokojny), ale o to, czy obejdzie się bez szarpania i wyrywania pojedynczych włosów. Obawy na szczęście okazały się bezzasadne – ostrza karczowały mój zarost bez sprawiania bólu, a swój udział w tym miał mechanizm o nazwie Autosensing. Jego zadaniem jest automatyczne dostosowanie mocy silnika do gęstości brody i zapewnienie stałej prędkości pracy nawet podczas cięcia grubych i splątanych włosów. Możliwość ustawienia długości co do pół milimetra sprawia, że przy odrobinie wprawy niemal każdy może zostać swoim własnym barberem.

Dobrze ze swojego zadania wywiązuje się także końcówka do precyzyjnego trymowania zarostu. Z jej pomocą można nie tylko określić, jaki dokładnie kontur ma mieć nasza broda oraz usunąć pojedyncze, odstające włosy, ale także oddzielić obszar brody od tego, który chcemy ogolić na zero, do czego służy znajdująca się w zestawie maszynka Gilette. O niej jednak opowiadać nie trzeba – każdy wie, jak się takową posługiwać.

Problemów nie sprawia też czyszczenie. Trymer jest wodoodporny, zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby używać go np. pod prysznicem (jeśli komuś zależy na czasie i cały zarost goli jednym ustawieniem długości). Samo czyszczenie trwa moment – płuczemy urządzenie pod kranem i sprawa załatwiona. Oczywiście użycie dołączonego do zestawu pędzelka raz na jakiś czas jest wskazane, ale i wówczas trwa to zaledwie kilka chwil. Jeszcze słowo o baterii – naładowana do pełna wytrzyma do 100 minut pracy, a szybkie 5-minutowe ładowanie wystarczy na wykonanie jednego serwisu.

Materiały PartneraMateriały Partnera Braun

Braun BT 5260 – ile kosztuje?

Model, który miałem okazję testować, można kupić w popularnych sklepach z elektroniką za niecałe 300 złotych. Cena jest, moim zdaniem, jak najbardziej adekwatna do tego, co oferuje trymer. Podczas kilkudniowego testu nie wyrwałem sobie ani jednego włosa, a przycinanie zarostu było całkowicie bezproblemowe. Stary trymer bez wątpienia pójdzie w odstawkę.