Przedstawiciele niemieckiego koncernu od dawna zapowiadali, że ich najnowsze dzieło będzie korzystać wyłącznie z podstawowych rozwiązań technicznych popularnego Nissana Navary. Tymczasem portal "Autokult.pl" sugeruje, że zaprezentowane zdjęcia koncepcyjne to wyłącznie zmyłka, bo w rzeczywistości pick-up od Mercedesa bardzo niewiele będzie różnił się od właśnie Navary.

X-Class (to oczywiście nie jest jeszcze ostateczna, oficjalna nazwa) ma być pierwszym europejskim pojazdem typu premium w tym segmencie. Poza luksusowym wnętrzem, tak charakterystycznym dla Mercedesów, będzie wyróżniał się zawieszeniem ustawionym pod kątem jazdy po asfaltowych drogach. To sensowne rozwiązanie, biorąc pod uwagę fakt, że z produktów niemieckiego potentata korzystają przede wszystkim zamożni mieszkańcy miast.

Volker Mornhinweg - szef Mercedes-Benz Vans - zdradził również, że Klasa X ma mieć stały napęd na cztery koła oraz sześciocylindrowy silnik (w topowej odmianie znajdzie się na przykład 3-litrowy diesel V3 znany z modeli wyższej klasy). W Sztokholmie pojazd zaprezentowano w dwóch wersjach kolorystycznych: "stylish explorer" (polakierowany metalicznym białym lakierem) i "powerful adventure" (wyróżniający się metalicznym lakierem lemonax).

Produkcja ruszy w przyszłym roku i będzie odbywać się w fabryce Nissana w Barcelonie. Również na 2017 rok jest zapowiedziany oficjalny europejski debiut.