Kapustka trafił do Leicester City - obecnego mistrza Anglii - z Cracovii. Duża w tym zasługa bardzo dobrych występów podczas tegorocznych Mistrzostw Europy. Polskiego zawodnika komplementował m.in. sam Gary Lineker (tak, to ten, który zasłynął porzekadłem o Niemcach). Czyżby miało się okazać, że zachwyty nad młodym pomocnikiem były przedwczesne?

Reprezentant Polski grywał do tej pory wyłącznie w rezerwach Leicester. Nie znalazł również uznania u trenera, Claudio Ranieriego, który powiedział niedawno: - To dobry piłkarz, ale nie wiem, kiedy będzie gotowy do gry w Premier League. Tutaj trzeba walczyć o każdą piłkę, on nie jest do tego przyzwyczajony.

Co ciekawe, okazało się, że zakup Kapustki nie był do końca przemyślaną decyzją. "Daily Telegraph" napisał, że przed transferem żaden przedstawiciel mistrza Anglii nie obserwował Polaka. Pozyskanie pomocnika miało być impulsem, do którego doszło pod wpływem niezłych występów w czasie francuskiego EURO 2016.

Spekuluje się, że Bartosz Kapustka może być zimą wypożyczony do innego klubu. Czy to koniec jego kariery w Leicester City?