Obecnie 42-letni Artur Kaproń swoją przygodę z kulturystyką rozpoczął jeszcze jako nastolatek, a już po założeniu sutanny wciąż rozwija swoją pasję. I to z ogromnymi sukcesami - niedawno zajął czwarte miejsce na Mistrzostwach Polski Juniorów i Weteranów w Kulturystyce! I choć hobby początkowo zostało zaakceptowane przez zwierzchników duchownego, po ostatnim sukcesie pojawiły się głosy oburzenia.

W czwartek popołudniu na stronie internetowej diecezji legnickiej pojawiło się oświadczenie ks. Kapronia. Proboszcz przyznał, że otrzymał upomnienie kanoniczne (najłagodniejsza z kar dyscyplinarnych dla duchownych) od biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego. "Padre Arturo" - jak na siłowni wołają na ks. Kapronia - miał nie otrzymać pozwolenia na start w Mistrzostwach, a w oświadczeniu stwierdził, że swoim występem wywołał zgorszenie.

Czy to koniec kariery kulturystycznej 42-letniego proboszcza? Tego nie wiemy. Mężczyzna zawsze podkreślał, że trening siłowy to tylko część drogi do sukcesu - równie ważne jest przestrzeganie diety i postów. Na swoim facebookowym profilu nie tylko prezentuje zdjęcia z ćwiczeń - chętnie dyskutuje z internautami, doradza zarówno w sferze duchowej jak i z zakresu kulturystyki. W krótkim czasie zbudował zgraną internetową społeczność, która jest teraz oburzona nałożoną na Artura Kapronia karą. "Tacy księża to skarb!" - piszą internauci.

 

- Nie mam w zwyczaju opierdzielania się na treningu - powiedział Artur Kaproń w rozmowie z "Faktami TVN". Trzymamy więc kciuki za możliwość dalszego rozwoju swojej pasji!