Hobby umiera tak, jak Hemingway opisywał bankructwo: najpierw stopniowo, a potem nagle – wspomina Marcin, przeglądając zdjęcia ze starych wypraw nurkowych. Najnowsze sprzed dwóch lat. Kiedyś wskakiwał do wody w każdy wolny dzień. Potem co dwa tygodnie. Aż wreszcie pod nawałem obowiązków w pracy butla i skrzydło poszły w odstawkę. Dziś zbierają kurz w szafie w sypialni.

– Nie mam serca ich sprzedawać. Ciągle się łudzę, że do tego wrócę, ale wiesz, jak jest: dzieciaki do przedszkola, psa do weta, raport na asap dla szefa… w którymś momencie musisz z czegoś zrezygnować.

Najczęściej pierwszą ofiarą takiej selekcji pada właśnie hobby. Z badań brytyjskiego college’u Citylit wynika, że jedna trzecia z nas spędza mniej niż 42 minuty dziennie, robiąc rzeczy, które faktycznie sprawiają nam frajdę. To 3% doby. Resztę czasu pożerają dojazdy do pracy, nadgodziny, obowiązki rodzinne i towarzyskie czy fuchy robione na boku. Na książkę, spacer z psem czy choćby grę na komputerze nie znajdujemy czasu. Zwłaszcza że wszechobecny kult produktywności przekonuje, że czas niepoświęcony na pracę nad sobą i swoją karierą to czas zmarnowany. Tyle że to szkodliwa bzdura. Według badań opublikowanych w sierpniu w magazynie „Journal of Vocational Behaviour” przez naukowców z Sheffield i Paryża inwestowanie wolnego czasu w hobby ma bezpośredni, pozytywny wpływ na wyniki w pracy. I nie chodzi jedynie o to, że zajmując się czymś, co po prostu lubimy, odstresowujemy się: hobby ma o wiele bardziej fundamentalny wpływ na całą naszą życiową postawę.

PRZECZYTAJ TEŻ: Rozmowa o pracę przez internet. Jak się przygotować?

Dużo czasu poświęcasz na hobby? Niech będzie jak najdalsze od pracy

Badacze wzięli pod lupę 129 „hobbystów”. Przez 7 miesięcy dokładnie śledzili, jak wiele czasu badani poświęcają pracy, a jak wiele robieniu rzeczy, które sprawiają im frajdę. Badani mieli też wypełniać kwestionariusze mierzące ich wiarę we własne zawodowe umiejętności i takie, które mierzyły ich odporność na stres w pracy.

Okazało się, że istnieje bezpośredni związek między tym, jak wiele czasu badani poświęcają na hobby, a tym, jak pewni siebie są w pracy. Z zastrzeżeniami: jeśli badany był bardzo mocno zaangażowany w hobby, terapeutyczny efekt był tym silniejszy, im bardziej odległe od zawodowej codzienności było zajęcie uprawiane w czasie wolnym. U tych pracowników, którzy w czasie wolnym poświęcali się z zapałem zajęciom podobnym do tych, które wykonywali w godzinach pracy, efekt był przeciwny: przy wysokim zaangażowaniu im więcej czasu na hobby, tym gorsze wyniki testów psychologicznych. Przyczyniało się ono u nich do zmęczenia i wypalenia Hobby zbliżone do pracy przynosiło pozytywne rezultaty tylko wtedy, kiedy było traktowane zupełnie niezobowiązująco i nie wiązało się z silnym zaangażowaniem sił, energii i czasu.

„Inwestowanie czasu w hobby może pomóc zbudować umiejętności i doświadczenia wpływające na naszą pewność siebie w pracy, więc jest korzystne, pod warunkiem że hobby nie wpływa na pracę ani nie stawia przed nami takich samych wymagań jak te, które stają przed nami w życiu zawodowym – pisze kierująca badaniami dr Ciara Kelly. – Rozważmy przykład naukowca, który jednocześnie jest wspinaczem skałkowym. Jako że wspinaczka jest bardzo daleka od jego codziennej aktywności zawodowej, może on dzięki niej odzyskiwać siły po pracy, mimo że inwestuje w doskonalenie swoich umiejętności wspinaczkowych wiele czasu i energii”. Co oznacza, że im więcej wolnego czasu poświęcasz na zajęcia zupełnie niepodobne do tego, czym zajmujesz się w pracy, tym lepszym pracownikiem się stajesz. Jesteś policjantem? Weź się za ogrodnictwo. Grzebiesz przy samochodach? Joga wzywa. Robisz w marketingu? Biegi przełajowe z dala od biurowców. I poświęć temu w miarę możliwości więcej niż te nieszczęsne 42 minuty.

PRZECZYTAJ TEŻ: Dobre nawyki. Aplikacje, które pomogą ci zrealizować plany

Stres w pracy zabija. Również gospodarkę

Twój szef powinien ci za to serdecznie podziękować, bo pomożesz w ten sposób nie tylko sobie, ale i firmie. Stres i wypalenie w pracy to narastający problem który kosztuje firmy bardzo konkretne pieniądze.

Według badań Everest College, aż 83% amerykańskich pracownik.w cierpi z powodu stresu w pracy. Cierpią zwłaszcza ludzie w pełni sił: najbardziej zestresowane są osoby w wieku 30-49 lat. Tuż za nimi są 15-29-latkowie. W ubiegłym roku aż ? badanych trafiła do lekarza z powodu wywołanych stresem kłopotów ze zdrowiem, a u 52% przedstawicieli pokolenia Z lekarze zdiagnozowali różne formy problemów ze zdrowiem psychicznym. To o 1/4 więcej niż pokolenie dzisiejszych 50- i 60-latków. Aż 57% badanych zdarzało się być zupełnie sparaliżowanym przez stres.

To wszystko przekłada się na roczne straty w wysokości 300 mld dol. dla amerykańskich firm. Sama depresja odpowiada za 41 mld dol. strat ze względu na to, że chorzy nie pojawiają się w pracy. W Wielkiej Brytanii stres i depresja odpowiadają już za ponad połowę wszystkich dni chorobowego. A to i tak problem niewielki w porównaniu z tym, że stres w pracy jest obwiniany nawet o 120 tys. zgonów rocznie.

Ciekawość to pierwszy stopień do… szczęścia

Jak zatem uniknąć wywołanego stresem wypalenia, które może skutecznie sparaliżować twoją karierę i zmasakrować zdrowie? W idealnym świecie wszyscy wyszlibyśmy dziś z pracy o dwie godziny wcześniej, żeby biegać, malować i grać w tenisa. Świat niestety idealny nie jest. Ale nawet siedząc w pracy, możesz aktywnie wpłynąć na swój poziom wypalenia. Kluczem do walki z zawodowym stresem może okazać się… ciekawość.

Francesca Gino, behawiorystka z Uniwersytetu Harvarda, sprawdzała, jak wrodzona ciekawość wpływa na poziom odczuwanego przez pracowników stresu i ich efektywność w pracy. Z jej badań wynika, że ludzie przejawiający większą ciekawość, częściej pytający „jak” i „dlaczego”, szybciej przystosowują się do nowych miejsc pracy, są efektywniejsi, bardziej empatyczni – i w zdecydowanie mniejszym stopniu cierpią z powodu stresu. Osoby przejawiające większą ciekawość nie zamykają się w sobie pod wpływem stresu tak jak osoby mniej ciekawskie. Nie reagują też tak agresywnie w sytuacjach konfliktowych, co przekłada się bezpośrednio na ich efektywność w pracy zespołowej. Potrafią po prostu lepiej postawić siebie na miejscu drugiej osoby i spojrzeć na problem z jej punktu widzenia.

– Ciekawość ma wiele zalet – mówi portalowi stylist coach Lucy Hackshaw. – Zachęca do strategicznego, kreatywnego myślenia i podchodzenia do problemów. Ogranicza stres, stany lękowe i depresję, które negatywnie wpływają na nasze zdolności poznawcze. Nie każdy rodzi się z takim samym poziomem naturalnej ciekawości, ale zdaniem Hackshaw, to cecha, którą można i warto w sobie wypracować. Wystarczy wyrobić sobie nawyk przyznawania się przed samym sobą do swojej niewiedzy – i dopytywania. Słowa „jak” i „dlaczego” powinny stać się podstawowym elementem twojego słownictwa. To pomoże nie tylko w pracy, ale i w relacjach międzyludzkich. Pomoże ci budować empatię w stosunku do innych – w pracy i poza nią. – Zacznij od przyznania się do tego, że jesteś omylny, i otwórz się na to, czego nie wiesz – tłumaczy trenerka. – Zapytaj sam siebie: „Co wiem o sprawie X” i poszukaj luk w swoim stanie wiedzy. Po czym staraj się je uzupełnić. Ciekawość istnieje tylko wtedy, kiedy jesteśmy sami ze sobą szczerzy na temat stanu własnej wiedzy.

PRZECZYTAJ TEŻ: Wypalenie zawodowe. Jak mu się nie dać?

I tu wracamy do punktu wyjścia, czyli do hobby i jego wpływu na twoje zdrowie, psychikę i karierę. Bo naturalnym sposobem na ćwiczenie ciekawości jest zajęcie się czymś, o czym początkowo nie masz pojęcia, ale co cię po prostu kręci. Nowy sport, umiejętność, kurs – to wszystko nie tylko pomoże odprężyć się po pracy, ale też wyćwiczy te obwody w twoim mózgu, które odpowiadają za te natrętne pytania „dlaczego”, bez zadawania których nie ruszysz do przodu.

Ale nie stresuj się, jeśli nie masz żadnego superhobby ani czasu. Japońscy naukowcy z Uniwersytetu Chiby udowodnili, że poziomy stresu, frustracji, złości i zniechęcenia spadają gwałtownie już po 15 minutach spaceru w lesie. Ale nie w mieście. Kontakt z naturą okazuje się bezcennym lekarstwem dla kariery.

Stres w liczbach (dane z badań w USA)

25% pracowników jest zagrożonych wypaleniem w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Wypalenie, wywołane długotrwałym, chronicznym stresem ma bardzo poważne konsekwencje zdrowotne.

30% odwiedziło w zeszłym roku lekarza z powodu objawów związanych ze stresem.

31% wskazało, że najbardziej stresujące w pracy są niejasne wymagania przełożonych.

43% wierzy, że ich pracodawcę obchodzi to, czy udaje im się zachować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym.

57% zgłosiło, że zdarzało im się odczuwać zupełny zawodowy paraliż wywołany stresem.

63% jest gotowych rzucić pracę ze względu na związany z nią stres.

66% skarżyło się w ubiegłym roku na problemy ze snem wywołane stresem.

76% twierdzi, że stres w pracy negatywnie wpłynął na ich relacje z innymi w życiu osobistym.