W tym roku młodych rodziców czekają zmiany w prawie do urlopów rodzicielskich. Od sierpnia zamiast rocznego urlopu dla matki, kobiety do dyspozycji będą miały 10 miesięcy urlopu rodzicielskiego, a mężczyźni 2 miesiące tylko dla siebie. Czy zmiana prawa wpłynie jednak na to, jak chętnie ojcowie będą korzystać z nowych uprawnień? Poniżej kilka powodów, dla których zdecydowanie powinni rozważyć taką opcję

Unijna dyrektywa „work-life balance", do której wdrożenia Polska jest zobowiązana do sierpnia 2022 roku, zakłada wydłużenie płatnego urlopu dla ojców, kosztem tego czasu dla matek. Do tej pory rodzice mieli do dyspozycji roczny płatny urlop, który mogli podzielić między sobą, a w części wykorzystać wspólnie. Jednak w polskich realiach dzielenie się nim nie do końca nam wychodzi. W 2020 roku na ponad 300 tysięcy osób pobierających zasiłek rodzicielski, tylko niespełna 3 tysiące stanowili mężczyźni.

Znacznie więcej ojców decyduje się na urlop ojcowski. Trwa on jednak jedynie dwa tygodnie i można go wykorzystać przez pierwsze dwa lata życia dziecka. Z pewnością łatwiej dogadać się z pracodawcą na tak krótką nieobecność, a decyzje finansowe mogą mieć kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji o skorzystaniu z uprawnień dla rodziców.

Niestety w Polsce ciągle różnica między wynagrodzeniem kobiet i mężczyzn jest zbyt duża i w wielu rodzinach bezpieczniej jest obniżać pensję kobiety czy całkiem ryzykować utratą jej pracy, niż mężczyzny, który zarabia więcej. 

Kiedy jednak względy zawodowe i finansowe nie są aż takim problemem, okazuje się, że wciąż wśród wielu rodzin pokutuje przekonanie, że to kobieta powinna zajmować się dzieckiem przez pierwsze lata, że nadaje się do tego lepiej i to dziwne, kiedy mężczyzna chce przejmować jej obowiązki. Nic bardziej mylnego. Samodzielna opieka nad dzieckiem pomaga rozwijać nie tylko relację między nim a rodzicem, ale też znacząco wpływa na inne aspekty życia.

Równowaga w związku

W Hiszpanii po wydłużeniu prawa w 2017 roku do płatnego urlopu dla świeżo upieczonych ojców zauważono dwa znaczące efekty: po pierwsze kobietom częściej udawało się pozostać na rynku pracy, po drugie ojcowie, którzy opiekowali się nowonarodzonymi dziećmi, częściej zwlekali z podjęciem decyzji o kolejnym dziecku. Byli mniej chętni do powiększania rodziny niż wtedy, kiedy po narodzinach decydowali się na szybki powrót do pracy.

To boleśnie pokazuje, jak samodzielna opieka zwiększa świadomość tego, jak wygląda praca w domu. Własne doświadczenie pozwoli nie tylko zrozumieć drugą stronę związku, ale też wyzbyć się nierealnych oczekiwań względem siebie i partnerki. Bycie rodzicem jest po prostu trudne, niezależnie od tego czy akurat wstajesz do pracy, czy przygotowujesz śniadanie. 

Pierwszy wniosek z obserwacji hiszpańskich rodziców jest jednak znacznie pozytywniejszy. Fakt, że kobieta po porodzie ma większe szansę na powrót i utrzymanie się na runku pracy wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo jej rodziny. Utrzymanie się z dwóch pensji, a nie zostawianie odpowiedzialności na jednej osobie, ma ogromne znaczenie w obecnych czasach. 

Urlop rodzicielski a relacja z dzieckiem

Mit o tym, że matka kocha swoje dziecko od chwili narodzin został dawno obalony. Miłość, nawet do własnego potomka potrzebuje czasu. I choć oczywiście możesz czuć obezwładniony uczuciami do dziecka od pierwszego spojrzenia, nie zmienia to faktu, że do nauczenia się siebie nawzajem i zbudowania relacji będziecie oboje potrzebować czasu.

Niestety wraz z dziećmi nie dostajemy instrukcji obsługi, a matki nie mają wgranego specjalnego programu, który pozwala im rozpoznawać płacz dziecka od pierwszej minuty po porodzie. Abyście zaczęli funkcjonować jako zgrany duet, nie warto z wspólnym spędzaniem czasu czekać, aż dziecko zacznie chodzić, mówić czy grać na konsoli. Potrzeba wieli błędów, pomyłek i małych sukcesów, żeby nauczyć się rozumieć małe dziecko. 

To ważna inwestycja w rozwój dziecka, ponieważ to, jak rodzice zaspokajają potrzeby dziecka (te dotyczące bezpieczeństwa, uwagi, przynależności czy miłości) ma kluczowe znaczenie w całym rozwoju człowieka i rzutuje na jego przyszłe relacje. 

Samodzielność

Wychowaniem przez lata niepodważalnie rządziły kobiety, często spychając mężczyzn na dalszy plan i sprowadzając ich do roli „pomagaczy". Takie zachowania mogą utrwalać poczucie niekompetencji w rodzicielstwie. Jednak nikt z nas, niezależnie od płci nie jest lepiej skonstruowany do zmiany pieluchy czy podania butelki. I choć owszem, kobiety mogą karmić piersią, wszystkie pozostałe czynności przy dziecku równie dobrze może wykonać ojciec.

Ucząc się razem z partnerką, jak funkcjonować w nowym układzie rodziny, nie wpadniesz w panikę, kiedy dziecko zacznie płakać i staniesz się ekspertem od własnego dziecka. To wiedza, której nie da się uzyskać z drugiej ręki. Potrzeba też wielu godzin na dywanie, wspólnych zabaw, by poznać malucha i zrozumieć, że jest po prostu fajnym człowiekiem, wiedzieć co lubi, a czego się boi. By w przyszłości móc stanowić dla niego oparcie w każdej nieprzewidzianej sytuacji. 

Tata, nie jest „ tą drugą, gorszą mamą". Więź ojca z dzieckiem nigdy nie będzie taka sama, jak z matką. Będzie inna, wyjątkowa na swój sposób. Dziecko od urodzenia potrzebuje obojga rodziców. Nie ma tutaj drogi na skróty. Nie zostaniesz najlepszym tatą na świecie 5-latka, jeśli nagle wkroczysz do jego życia. Dzieci wymagają czasu, jednak to z pewnością najlepsza inwestycja, jaką możesz poczynić zostając ojcem.