Chociaż Ukraina nie jest pierwszym krajem, który przychodzi nam do głowy, kiedy pomyślimy o gigantach branży gier wideo jak Stany Zjednoczone czy Chiny, to jest bardzo ważnym gamingowym punktem Starego Kontynentu. Pierwsze studia deweloperskie zaczęły się pojawiać w tym kraju na początku lat dziewięćdziesiątych i nie kazały nam długo czekać na duże hity o globalnej rozpoznawalności i popularności. Ostatnie lata zaś to intensywny rozwój ukraińskiego game devu, który coraz śmielej zaznaczał swoją obecność obok bardziej doświadczonych europejskich studiów z Polski czy Francji.

Niestety, dla dużej części z nich wybuch wojny oznacza konieczność odłożenia na bok klawiatury, myszki czy pada, a także wszystkiego, nad czym pracowali i… przygotowanie się do walki w obronie ojczyzny. Część studiów może nie podnieść się po tych tragicznych wydarzeniach, a inne będą potrzebowały wsparcia, by po zakończeniu wojny wrócić do pracy nad aktualnie przygotowywanymi tytułami. Na szczęście nie zostali z tym sami i mogą liczyć na wsparcie kolegów i koleżanek po fachu, a także graczy, bo tak naprawdę każdy może pomóc - wystarczy kupować ich gry. A o kim mowa? Przygotowaliśmy dla Was krótkie zestawienie największych ukraińskich studiów, a także ich najważniejszych hitów, których warto spróbować, i to niezależnie od okoliczności!

Frogwares

Frogwares to z pewnością jeden z najbardziej rozpoznawalnych ukraińskich deweloperów, który zaczynał w 2000 roku jako sześcioosobowa grupa zapaleńców - w 2018 roku zespół mógł się już jednak pochwalić 80 pracownikami, a wszystko za sprawą pewnego bardzo znanego detektywa. Studio przez lata specjalizowało się w grach detektywistycznych z Sherlockiem Holmesem, które dostępne były na konsolach Sony (PlayStation), Microsoftu (Xbox) oraz Nintendo (DS, 3DS oraz Switch), a także urządzeniach mobilnych. Seria "Adventures of Sherlock Holmes" cieszy się dużym uznaniem i popularnością, czego najlepszym dowodem jest chyba to, że rozeszła się już w nakładzie ponad 7 mln egzemplarzy.

W międzyczasie Frogwares wypuściło na rynek również MMORTS zatytułowany "World of Battles", shooter SF "Magrunner: Dark Pulse" oraz swoją pierwszą grę z otwartym światem osadzoną w uniwersum H.P. Lovecrafta, czyli "The Sinking City". Co obecnie dzieje się ze studiem? Jak możemy przeczytać we wpisach na Twitterze, część osób podejmuje wysiłki humanitarne, część wstąpiła do wojska, a te przebywające w bezpiecznych lokacjach w kraju i za granicą podejmują wysiłki, by utrzymać studio przy życiu i przy okazji wspomóc swoich rodaków, którzy potrzebują leków, żywności czy ubrań.

GSC Game World

GSC Game World może się pochwalić jeszcze dłuższym stażem niż Frogwares, bo zostało założone w Kijowie już w 1995 roku. W 2001 roku dostarczyło zaś na rynek swoją pierwszą grę, która spotkała się z międzynarodowym uznaniem, a mianowicie RTS zatytułowany "Kozacy: Europejskie boje". Później przyszedł czas na "American Conquest", "Alexander", kolejne odsłony "Kozaków" czy wreszcie najsłynniejszą produkcję w dorobku dewelopera, czyli survivalowego "S.T.A.L.K.E.R.-a".

Niestety, wybuch wojny przerwał prace nad pierwszą od 13 lat, czyli "Zewu Prypeci", nową grą z tej serii, a mianowicie "S.T.A.L.K.E.R. 2. Serce Czarnobyla", która miała zadebiutować 8 grudnia tego roku. W obliczu wydarzeń rozgrywających się w Ukrainie wydaje się mało prawdopodobne, by udało się dotrzymać tego terminu. Obecna sytuacja studia? Jak podkreśla samo GSC Game World, bardzo niepewna, ale deweloper jednocześnie pozostaje aktywny w mediach społecznościowych, gdzie apeluje do kolegów po fachu i graczy o pomoc. 

4A Games

W 2006 roku trzech pracowników GSC Game World postanowiło opuścić macierzyste studio i spróbować swoich sił z własnym i… całe szczęście, bo tak powstało 4A Games, które dostarczyło nam popularną serię "Metro 2033". Co w tym wypadku bardzo ważne i symboliczne, opartą na powieściach rosyjskiego pisarza Dmitrija Głuchowskiego, który zaraz po wybuchu wojny zabrał głos, solidaryzując się z zaatakowaną Ukrainą i krytykując agresję Putina. Co więcej, umieścił na swoim profilu zdjęcie jednej ze stacji ukraińskiego metra, gdzie wiele osób chroni się przed nalotami, komentując je słowami, że w życiu nie spodziewał się, że wydarzenia z jego powieści staną się rzeczywistością.

Sytuacja 4A Games jest jednak nieco inna niż pozostałych studiów, bo deweloper już po wydarzeniach z 2014 roku, a mianowicie aneksji Krymu, zdecydował się przenieść siedzibę główną na Maltę (studio w Kijowie pozostało na miejscu jako pomocnicze). Już po przeprowadzce deweloper wydał też grę "Arktika.1 na Oculus Touch" (2016 r.) oraz ku zadowoleniu fanów z całego świata kontynuację "Metra", a mianowicie odsłonę "Exodus" (2019 r.). Wojna zaskoczyła studio podczas prac nad spin-offem do serii "Metro", który ma być nastawiony na multi, oraz zupełnie nowym, niezapowiedzianym jeszcze IP klasy AAA, ale trudno ocenić, na jakim etapie zaawansowania są te projekty. Obecnie studio - podobnie jak pozostałe - jest zaangażowane w zbiórki pieniędzy na pomoc humanitarną dla Ukrainy. 

…i inni

Frogwares, GSC Game World i 4A Games to zdecydowanie największe i najpopularniejsze ukraińskie studia, ale oczywiście nie jedyne - warto też wspomnieć choćby:

Vostok Games - zostało stworzone przez byłych pracowników GSC Game World i dostarczyło nam choćby strzelankę pierwszoosobową "Survarium" i przedstawiciela popularnego ostatnio gatunku battle royale, a mianowicie "Fear the Wolves". Studio zmuszone było ostatnio zawiesić prace, ale jak informuje na Twitterze, powoli wraca do działania i szuka nawet nowych pracowników.

Sengi Games - relatywnie młode ukraińskie studio, ale zapowiadające się bardzo obiecująco, szczególnie że przy powstaniu debiutanckiej gry dewelopera pomaga sam Team 17. Czy "The Serpent Rogue" może liczyć na popularność na miarę "Wormsów"? Trudno powiedzieć, ale przekonamy się już niebawem, bo pomimo trudnej sytuacji Sengi Games zapowiedziało, że gra ukaże się zgodnie z planem, 26 kwietnia.  

Red Beat Studios - studio słynące głównie z wspomagania bardziej uznanych ekip w pracach nad ich produkcjami, ale mające na koncie udział w tworzeniu takich gier jak choćby "The Master Chief Collection" czy "NBA Playgrounds". Jeśli zaś chodzi o produkcje własne studia, to największym sukcesem było MMO zatytułowane "Frostborn" utrzymane w wikingowym klimacie.

Na koniec warto też podkreślić, że wesprzeć Ukrainę i lokalne studia można też, kupując gry… innych studiów, bo w obliczu inwazji Rosji deweloperzy z całego świata organizują akcje charytatywne i oddają swoje zyski. I tu mamy zdecydowanie miły polski akcent, bo jako pierwsze na taką inicjatywę zdecydowało się warszawskie 11 bit studios - deweloper przekazał na pomoc Ukrainie wszystkie zyski ze sprzedaży swojej gry "This War of Mine" w dniach 24 lutego - 1 marca. Później dołączyły pozostałe rodzime studia, jak Techland, CD Projekt RED, People Can Fly czy Bloober Team, oraz te międzynarodowe, jak Epic Games, All In! Games, Humble Bundle, Square Enix, Riot Games, Bandai Namco, Niantic, Activision Blizzard, Remedy Entertainment, Ubiosoft, Crytek czy Bungie.