W obiektywie legendy Annie Leibovitz

Pierwszą damę sfotografowała w Ukrainie słynna fotografka Annie Leibovitz, przed której obiektywem stawały dotychczas takie osobistości jak Królowa Elżbieta II, Andy Warhol czy John Lennon. W sesji wziął udział także prezydent Wołodymyr Zełenski. 

 

Pierwsza Dama w social mediach 

„Być na okładce »Vogue'a« to zaszczyt i marzenie wielu odnoszących sukcesy, prominentnych ludzi na świecie. Jedyne, czego im życzę, to żeby nie było to wynikiem wojny, która ma miejsce w ich kraju – pisze Zełenska pod dodanym przez siebie na Instagramie zdjęciem z sesji. – Chciałabym, żebyś zobaczyła każdą Ukrainkę, wolontariuszkę, kobietę w obozie dla uchodźców, która wykonuje swoją pracę przy dźwięku syren, w okupowanym kraju. (...). Każda z was, koleżanki Ukrainki, jest teraz twarzą naszego kraju i jest na tej okładce" – dodaje pierwsza dama.

Kontrowersje wokół materiału 

Czy podczas gdy my spokojnie jemy sobie gofry na wakacjach i spędzamy czas ze znajomymi, drinkując w ogródkach, kiedy kilkadziesiąt kilometrów od naszej granicy bomby fruwają w powietrzu niczym fajerwerki w sylwestrową noc, przysługuje nam prawo wypowiedzi na temat tego, czy Zełenscy powinni brać udział w sesji i dzielić się swoimi doświadczeniami w wywiadzie? Bez względu na to, jak wielu ukraińskich uchodźców przyjęliśmy pod swój dach i odebraliśmy z granicy, wracając potem do swojego bezpiecznego domu, by przytulić partnera, czy mamy prawo rozstrzygać, jakie zachowanie przystoi człowiekowi uwięzionemu od miesięcy w epicentrum wojny i czy wolno mu znaleźć czas na rozmowę z dziennikarzami? Nie mieści mi się w głowie to, jak wielu internautów pisze w komentarzach, że ta sesja nie powinna mieć miejsca i że jest to robienie z konfliktu zbrojnego czegoś „glamour". Fakt udziału w sesji i wywiadu nie spodobał się również m.in. amerykańskim aktywistom. Czy to znaczy, że Ukraińców należy skazywać na to, aby wypowiadali się wyłącznie o śmierci i tragedii w ich kraju? Ja przychylam się do zacytowanego w materiale „Vogue'a" zdania byłej redaktorki ukraińskiego „Vogue'a" Tetyany Solovey, która mówi o wywiadzie Zełenskiej: „Kobiece głosy z tej wojny muszą zostać usłyszane, muszą mieć swoją reprezentację. (...) Jej obecność pomaga Ukrainie odzyskiwać sprawczość. Jako kraj ma ona prawo, by zostać wysłuchana, wypowiadać się, być uznana za istotną".

Uważam, że danie przestrzeni wypowiedziom ukraińskiej pary prezydenckiej w jednym z najbardziej wpływowych tytułów na świecie jak najbardziej jest na miejscu i ma głęboki sens. Nie każdy sięgnie po biografię ukraińskiego prezydenta, tym bardziej poszuka wywiadów z jego żoną, a przez materiał w popkulturowym medium możemy sporo się dowiedzieć o parze, która zapisuje się właśnie na kartach współczesnej historii w sposób znamienny.

Choć wiele zdań głoszonych przez współczesne feministki nie pokrywa się z tym, co czuję i myślę, zgadzam się z tym, co pisze Valeriia Voshchevska, ukraińska aktywistka: „Czy myślałeś kiedyś, że zobaczysz Pierwszą Damę rozsiadającą się jak szefowa na okładce magazynu, pokazując całemu światu, że jest potężna i silna jak ja pier…? Jako ekspert ds. komunikacji strategicznej i jako Ukrainka prawie się rozpłakałam, gdy zobaczyłam to zdjęcie, i nie mogłam się powstrzymać od napisania tego małego wyjaśnienia, dlaczego to zdjęcie Pierwszej Damy Ukrainy Ołeny Zełenskiej jest kultowe jak cholera" – analizując w dalszej części słynną okładkę – jej kompozycję, pozę, strój i makijaż pani prezydent. 

 

Nakręcę film, za który zdobędę Oscara 

W materiale „Vogue'a" przytoczone są słowa Zełenskiego, które powiedział przed wygraną w wyborach prezydenckich: „Będzie tylko jedna kadencja, spróbujemy zmienić kraj na lepsze, a potem znowu zostanę producentem i nakręcę film oparty na swoich doświadczeniach, za który zdobędę Oscara". Prezydent był bowiem nie tylko aktorem, ale także producentem, a realizowany przez niego program będący polityczną satyrą był transmitowany w telewizji w prime timie. Zełenska pracowała przy nim jako scenarzystka.

„To najgorsze miesiące mojego życia’’ (...). Czekamy na zwycięstwo. Nie mamy wątpliwości, że wygramy tę wojnę. To nas trzyma przy życiu".

My też czekamy na to zwycięstwo i oscarowy film.