Nie jest żadną tajemnicą, że zegarki renomowanych firm, takich jak Rolex właśnie (o ile rzecz jasna są oryginalne) mogą z czasem zyskać na wartości. Rzadko jednak dochodzi do sytuacji, w których wzrost jest aż tak duży. W przypadku zegarka należącego do pewnego Amerykanina na końcową cenę złożyło się kilka czynników.

Akcja miała miejsce w programie „Antiques Roadshow”. Bohaterem jednego z ostatnich odcinków okazał się weteran Sił Powietrznych USA, który przyniósł do programu swój zegarek. Mężczyzna kupił go w 1974 roku za 345 dolarów i miał zamiar używać go podczas nurkowania. Gdy Rolex do niego dotarł stwierdził jednak, że zegarek jest „zbyt ładny”, aby poddawać go długotrwałemu przebywaniu w słonej wodzie. Trafił więc z powrotem do pudełka i spędził w nim kolejne kilkadziesiąt lat. Amerykanin oprócz oryginalnego opakowania zachował również dokumenty świadczące o zakupie oraz gwarancji – te również miały wpływ na jego obecną wartość, ale najważniejszym czynnikiem był oczywiście idealny stan urządzenia.

Zegarek za 345 dolarów wart ponad pół miliona

Gdy mężczyzna pokazał rzeczoznawcy swój zegarek, a ten po dokładnym obejrzeniu poinformował go o kwocie, jaką obecnie można za niego otrzymać, właściciel dosłownie upadł na ziemię. Trudno mu się dziwić – Rolex Oyster Cosmograph 6263 (bo tak brzmi dokładna nazwa zegarka) – został wyceniony na około pół miliona dolarów. Rzeczoznawca dodał, że z racji na doskonały stan, kwota uzyskana na aukcji może być jeszcze wyższa i zbliżyć się do nawet 700 tysięcy dolarów.

Dlaczego akurat ten Rolex jest tyle warty? Po pierwsze, powstało stosunkowo niewiele sztuk tego modelu, co czyni go atrakcyjnym w oczach kolekcjonerów. Po drugie, zachował się w świetnym stanie. Po trzecie, identyczny miał na swoim nadgarstku Paul Newman w filmie „Zwycięstwo” z 1969 roku, a zegarki kojarzone z tym aktorem nie są tanie (należący do niego Rolex Daytona został w 2017 roku sprzedany za ponad 17 milionów dolarów).

Jaki jest najdroższy zegarek na świecie?

Chociaż wartość omawianego Rolexa robi wrażenie, to daleko jej do wartości najdroższego zegarka na świecie. A jest nim Patek Philippe Grandmaster Chime o numerze referencyjnym 6300A, o którym pisaliśmy TUTAJ:

Został stworzony z myślą o aukcji Only Watch – ta ma charakter charytatywny, zatem nic dziwnego, że właśnie tutaj padł rekord. Wrażenie robi z pewnością sama kwota – 31 milionów dolarów sprawia, że Grandmaster Chime został nie tylko najdroższym zegarkiem naręcznym (bijąc rekord należący do wspomnianego Rolexa Paula Newmana), ale najdroższym zegarkiem w ogóle. To miano należało dotąd do modelu Patek Philippe's Henry Graves Jr. Supercomplication – kieszonkowego zegarka z 1920 roku, który w 2014 został zlicytowany za 24 miliony dolarów.